wtorek, 20 lipca 2010

Essence Don't Bite Me - Kiss Me


Don't Bite Me - Kiss Me jest bardzo podobny do lakieru Happily Ever After Orly. Ten sam odcień malinowego puree, ten sam delikatnie połyskujący pyłek widoczny w pełnym słońcu. Tylko w przypadku Essence aplikacja jest przyjemniejsza (chociaż nie jakoś bardzo komfortowa). Trafił mi się egzemplarz z jakimś dziwnym, nierówno przyciętym pędzelkiem więc malowanie było raczej mało przyjemne. Ale sam lakier ma fajną, gęsta konsystencję, równo się rozprowadza, szybko schnie, jest kryjący.


Na tym zdjęciu widać delikatnie połyskujący pyłek - nie jest to brokat, nie są to mniejsze drobinki, to właśnie taki pyłek ;)

2 komentarze: