czwartek, 14 kwietnia 2011

Bell Glam Wear - 503




W buteleczce kolor lakieru wygląda, jak ciemnoszary, ale też trochę
zgniły ciemnozielony. Na paznokciach zdecydowanie dominuje ciemna
szarość/grafit. W cieniu nieśmiało wybijają się ciemnozielone tony, a
w słońcu lakier nabiera trochę niebieskości. Dużym plusem jest
niesamowity połysk. Aplikacja znakomita, lakier ma idealną konsystencję
i malowanie nim to sama przyjemność. Na zdjęciach 2 warstwy bez topa.
Dwa pierwsze zdjęcia robione w świetle dziennym, trzecie - z lampą błyskową.

meggi

8 komentarzy:

  1. świetny, właśnie mam identyczną isadorę na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny, uwielbiam tą serię bell :)

    OdpowiedzUsuń
  3. daj znać jak z trwałością - ostatnio stałam przed szafą Bell i zdecydowałam się jedynie na pomadki i tusz WOW

    OdpowiedzUsuń
  4. Fiolka, co do trwałości, to trudno mi się wypowiadać, bo zazwyczaj manicure zmieniam co 2-3 dni. Ale jak zmywałam go po 2 dniach, to wyglądały niemal, jak świeżo po malowaniu - żadnych odprysków ani nawet startych końcówek, więc myślę, że ma w tej kwestii potencjał ;)
    UpartaWeganka, u mnie w niezbyt taniej drogerii kosztuje niecałe 11 zł.

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo podobają mi się Twoje paznokcie, takie właśnie lubię! :) lakier też niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń