Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teal. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 marca 2012

Orly Green With Envy

Lakier o kolorze Green With Envy pochodzi z kolekcji Hot Stuff, do której w większości należą lakiery w kolorach neonowych. Green With Envy jest kolorem dla mnie niezwykłym, bo jest to morski turkus w połączeniu z głębinową zielenią, taki teal. Przypomina kolor oceanu w słoneczny dzień i wakacje :)
To krem, nie posiada żadnych drobinek.

Wymaga trzech cienkich warstw lub dwie grubsze. Na moich osłabionych paznokciach trzymał się dwa dni bez bazy. Jednak polecam stosować coś pod spód, bo zabarwia lekko paznokcie.

Świetny kolor na lato, chociaż mi zachciało się go już teraz, na wiosnę :)

Lakier nie zawiera DBP, Toluenu oraz Formaldehydu, ma bardzo wygodną nakrętkę, w dotyku gumowaną, którą bardzo dobrze i pewnie się trzyma pędzelek. Zmywa się bezproblemowo.

Na paznokciach mam dwie grubsze warstwy lakieru + top wysuszający.

Dzienne światło:

Sztuczne światło:

środa, 12 stycznia 2011

Essence Trendsetter


Tak, to była moja miłość od ujrzenia pierwszego swatcha. Piękny, głęboki kolor, trudno go opisać - jest to zieleń z dodatkiem niebieskiego.
Lakier ma gęstą konsystencję, ale bardzo dobrze się rozprowadza na paznokciach, kryje już po jednej warstwie. Schnie szybko, ładnie się błyszczy, wraz z matującym top coatem też prezentuje się ciekawie.
Zdjęcie w słońcu.

It was a love at first sight - or at seeing the first swatch. It's a beautiful deep color, difficult to describe - it's green with a hint of blue.
The consistency is dense, but the polish spreads well on nails. One coat is enough to get a full opacity.Dries quickly, shines well, looks good even with a matte top-coat.
The picture was taken in the sunlight.

czwartek, 9 grudnia 2010

OPI Ski Teal We Drop



Pierwsze podejście do tego lakieru jest zupełnym niewypałem :/

Tyle ochów i achów a mi po prostu nie podchodzi:
- gęsty, ale w negatywnym sensie, źle się rozprowadza
- pędzelek za szeroki - mam dosyć wąskie płytki, przez co sporo lakieru
wylądowało na skórkach
- zrobiły się prześwity (drugą warstwę nałożyłam po całkowitym
wyschnięciu pierwszej) - widać to na zdjęciach
- marna trwałość - już na drugi dzień lakier starł się na
końcówkach (a nic szczególnego nie robiłam) i pojawił się 1 odprysk.

Jedynie kolor jest dosyć ciekawy - raz bardziej wpada w zieleń, innym
razem w przybrudzony granat. Idealny na zimę.
Osobiście wolałabym bez zielonych nut, bo ta zielona wersja średnio mi
się podoba.

Na zdjęciach widzicie go w wersji z przewagą przybrudzonego granatu.

(I zdjęcie: światło dzienne + lampa, II zdjęcie: światło dzienne bez
lampy)
Kamila

niedziela, 21 listopada 2010

Catrice - Hip Queens Wear Blue Jeans!






To jedna z nowości Catrice - jeden z trzech zimowych kolorków. Oprócz tego przydymionego granatu pojawiła się też żywa, leśna zieleń oraz intrygująca szarość.

Ten granat posiada jasnoniebieskie drobinki, które widoczne są w butelce przy dobrym oświetleniu. Na paznokciach również są widoczne, ale tylko przy bardzo uważnym przyjrzeniu się. Patrząc na pomalowane tym lakierem paznokcie, na pierwszy rzut oka widać kremowy, nieco przydymiony granat, dlatego otaguję go jako drobinkowy (bo drbinki są) oraz kremowy (bo taki daje efekt). Określiłabym ten kolor nawet jako "teal", jako, że to określenie pasuje do dość sporej gamy tonacji.

Sam lakier jest gęsty, co mnie nieco zdziwiło - poprzednie lakiery Catrice rozprowadzały się znacznie wygodniej. Na upartego dałoby się pozostawić na paznokciach jedną warstwę, jednak z przyzwyczajenia kładę dwie cieńsze. Mimo gęstości, nie zauważyłam, aby lakier wyjątkowo długo sechł.

Na zdjęciach paznokcie po 2 warstwach lakieru, bez top-coata, po dwóch dniach noszenia (jak widać, odrobinę starł mi się z końcówek paznokcia, ale jak na dwa dni to bardzo przyzwoity wygląd).

poniedziałek, 25 października 2010

Trendsetter, Essence

To tak oblegany kolor, że chyba nie trzeba go przedstawiać. ;)
No ale pomyślałam, że może się komuś przyda. Niestety jesień nie sprzyja robieniu dobrych zdjęć, ale starałam się jak mogłam. W cieniu i sztucznym świetle Trendsetter robi się całkiem vampowy, a w świetle i słońcu widać wszystkie piękne tony, takie morsko zielono niebieskie...osobiście kojarzy mi się z jakimiś szlachetnymi kamieniami. ;)
Jestem zachwycona tym lakierem, świetnie kryje (jedna warstwa przy wprawie wystarczy), schnie bardzo szybko i trzyma się ładnie. Noszę go ponad jeden dzień, zniósł zajęcia, zakupy, małe sprzątanie, kąpiel i pisanie na komputerze. Nie użyłam top coat'a, a on nie odprysł, nawet nie starły się końce (a to dosyć typowe przy ciemnych lakierach). 


wtorek, 19 października 2010

OPI Ski Teal We Drop

Najbardziej wyczekiwany kolor z kolekcji szwajcarskiej. Miał być zielono-niebieskim kremem, jest niebieskim kremem :D Gdzieś tam są w nim zielone nutki, widoczne bardziej gdy zestawimy skitila z typowo niebieskimi lakierami.
Wielkie rozczarowanie, ale jednak i wielka miłość :) Uwielbiam ten lakier, jest cudowny. Dwie warstwy, na bazie, bez top coata.



niedziela, 5 września 2010

L.A. Girl Metal - Chromium Green


Zielony lakier typu foil. Kolor to zieleń z dodatkiem koloru morskiego. Lakier schnie błyskawicznie, na zdjęciach jedna warstwa (jest super kryjący), nie smuży. Kolor jest fantastyczny :) Trwałość bardzo dobra, po 3 dniach zero odprysków. Na zdjęciach bez topa.

wtorek, 24 sierpnia 2010

Orly - Plastix Collection: Viridian Vinyl

Viridian Vinyl - gwiazda kolekcji :)) Kolor określany jako teal - to te, których jest teraz pełno w około, ale chce się je kupić wszystkie ;) Ten najbardziej kojarzy mi się z plastikiem. Na zdjęciu wyszedł nieco bardziej niebiesko niż jest w rzeczywistości. Ma w sobie nieco więcej zieleni. Jest ciut podobny do China Glaze Custom Kicks, tylko VV jest "brudniejszy" i bez shimmerka. Kryje najlepiej ze wszystkich w kolekcji, czas schnięcia i aplikacja j.w.

Viridian Vinyl - my star of the collecion. It's one the the very popular now teal. This one reminds me the most plastic accessories. In reality the color is more green - my camera didn't catch that ;) It is a little like China Glaze Custom Kicks, but "dirier" and has no shimmer. Opacity is the best of the collection, no application issues.
 
 
 
z top coatem
with top coat
 
 
z Orly - Bailamos
with Orly - Bailamos
 
 

niedziela, 22 sierpnia 2010

OPI - Ski Teal We Drop

Lakier z kolekcji szwajcarskiej na jesień 2010. Przydymiony, ciemny niebieski z leciutkim zielonym podtonem - spodziewałam się, że będzie dużo bardziej zielony. Tak czy inaczej - kolor bardzo ciekawy. Aplikacja tradycyjna jak u OPI, dwie warstwy kryją idealnie.




czwartek, 19 sierpnia 2010

Opi-Ski Teal We Drop

Opi-Ski Teal We Drop z kolekcji Swiss 2010.

Jak dla mnie to typowy kolor Teal, i wlasnie tu mam problem, bo nie wiem jak ten kolor okreslic po polsku. Jest to jakby srednio ciemny odcien niebieskiego z zielona nutka. Naklada i zmywa sie swietnie, dwie warstwy pieknie pokrywaja.

Zdjecia w swietle sztucznym, z lampa



środa, 11 sierpnia 2010

Color Club - Gossip Column







Gossip Column Colour Club. Bardzo ciekawy kolor - średnio ciemny, przykurzony niebieski z wyraźną zielonkawą nutą. Lekko podchodzi pod teal, ale jednak baza jest zdecydowanie niebieska. Aplikacja ku mojemu zaskoczeniu bardzo przyjemna. Konsystencja z tych rzadszych, ale nie zasycha w trakcie malowania jak High Society. Generalnie bardzo miło mi się ten kolor nosiło :) Na zdjęciach dwie warstwy.

Zdjęcia w świetle dziennym, najlepiej tą zielonkawą nutę ujmuje zdjęcie z materiałem w tle.

niedziela, 8 sierpnia 2010

Essence Meet You In Budapest

Jest to mój pierwszy lakier Essence i jak na początek od razu rewelacja :) Kolor szalenie mi się podoba, choć nigdy nie sądziłam że będę nosić coś zielonego na paznokciach ;) To pomieszanie ciemnej morskiej zieleni z niebieskim. Sama nie wiem jak go określić ale jest wiernie oddany na zdjęciach.
Lakier świetnie kryje i już z jedną warstwą spokojnie można wyjść do ludzi. Ja jednak zawsze nakładam dwie dla pogłębienia koloru. Konsystencja bardzo fajna, pędzelek również chociaż mógłby być mniej giętki. Przez to paznokcie nie są idealnie pomalowane przy skórkach (a zdjęcia jeszcze bardziej to eksponują), za co z góry przepraszam ;) Poza tym bardzo szybko wysycha; pierwsza warstwa wręcz błyskawicznie za co ma u mnie ogromnego plusa.
Teraz będę polować na inne lakiery Essence ;)


sobota, 31 lipca 2010

Essence Meet You in Budapest


Mój piękny. Autentycznie chyba jeden z najładniejszych lakierów w mojej kolekcji. Kolor to dla mnie typowy teal (nie pasuje mi do niego określenie morski - dla mnie morski to bardziej niebieski niż zielony). Wydaje mi się też, że Budapest będzie bardzo podobny do Ski Teal We Drop OPI.

Lakier ten jest bardzo podobny do kremowych lakierów z serii Multi Dimension - mają zresztą takie same buteleczki i pędzelki. Aplikacja bezproblemowa; jedna warstwa w zasadzie wystarcza ale ja zawsze daję dwie; na błysk też narzekać nie można, ja podbiłam go jeszcze warstwą Seche Vite. Kolor najwierniej oddany na pierwszym zdjęciu.