Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nude. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nude. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Color Club - Nomadic Nude

Color Club w kolorze Nomadic Nude z kolekcji Back to Boho z 2011 r. Jest to zimny cielisty kolorek, raczej po stronie szarości. Dobrze kryje, po dwóch warstwach wygląda porządnie. Jest jednak troszkę maziowaty, jak większość jasnych, dobrze kryjących lakierów, co widać na wzorku. Mimo to polecam go, bo da się równo nałożyć.

środa, 15 sierpnia 2012

Essie Sand Tropez







Ten kolor zawładnął mną zupełnie niespodziewane. Kupiłam go z myślą, że będzie to beżowy nudziak (tak wygląda w butelce). Tym czasem wieczorem, po powrocie do domu pomalowałam pazury i okazało się, że bardzo mocno wpada w szary. Byłam trochę zawiedziona, jednak następnego dnia, w świetle dziennym okazał się, że Sand Tropez ma w sobie więcej beżu i różu niż się spodziewałam. To taki kolor kameleon, raz wygląda tak a raz inaczej.
A więc jest to taki nudziak nie nudziak. Jest świeży i elegancki, ale nie mdły. Jest w chłodnej tonacji, ale nie kłóci się z moją ciepłą karnacją.
Aplikacja tradycyjnie jak w przypadku Essie z szerokim pędzelkiem, czyli idealnie łatwa. Na zdjęciu dwie warstwy i top.

sobota, 14 lipca 2012

Bourjois 10 days anti-choc no chips nr 14


Bourjois 10 days anti-choc no chips to tegoroczna nowość na rynku tej firmy. Wg producenta nie odpryskują do 10 dni, mają wzmacniającą formułę z krzemem, a poprzez zastosowanie skośnego pędzelka malowanie ma być prostsze i bardziej precyzyjne.

Na stronie Bourjois pokazanych jest 15 kolorów, nie wiem ile dostępnych jest w Polsce, ja natomiast zaopatrzyłam się w jeden o kolorze różowego nudziaka, który jako pierwszy wpadł mi w oko na półce. Numer 14.



Co mi się w nim spodobało? Przede wszystkim cudny kolor! Taki lekko przyszarzony róż, delikatny mauve, absolutnie niemajtkowy, bardzo naturalnie wyglądający na dłoni, alternatywa dla spokojnego, niebeżowego manicure, pasującego na każdą okazję. Wygląda jakby był kremowy, jednak ma delikatny różowy shimmer. Pędzelek w dłoni trzyma się super dzięki spłaszczeniu nakrętki, podoba mi się również 'click' podczas zakręcania, pokazujący, że nakrętka wskoczyła na swoje miejsce i buteleczka jest już zakręcona.

Emalię nakłada się bardzo dobrze, konsystencja w sam raz, do pędzelka natomiast trochę się trzeba przyzwyczaić, ale nie utrudnia nakładania. Lakier jest gładki i błyszczący, bardzo szybko wysycha i dość dobrze kryje. Na upartego można by było położyć jedną warstwę, ja jednak pomalowałam dwie.

U mnie trzymał się 4 dni, czwartego dnia wykonywałam mnóstwo robót domowych i lakier zaczął się ścierać na końcach.. ale nie odprysł! Mam wrażenie, że trzymałby się dużo dłużej, gdyby tak sobie nic nie robić, tylko pięknie wyglądać... :) 

Zmywa się bezproblemowo i bez pocierania.



Recenzja pojawi się również na blogu Zakosmetykowane.

sobota, 19 marca 2011

Models Own Nude Beige



Bardzo ładny przybrudzony nudziak w kolorze kawy z mlekiem.Nie tak ciepły,jak Revlon Nude Chic,ale cieplejszy od OPI Tickle My France-y.
Aplikacja i ogólna obsługa lakierów Models Own na prawdę super.
Na zdjęciu dwie warstwy + top.

piątek, 25 lutego 2011

Orly - Pure Porcelain

Pure Porcelain - cream ivory! My favourite of the collection. I was worried that it would be sheer, but no - here are 2 coats and my nails are perfectly covered. It leans pink a bit. From the Precious Collection 2011.


Pure Porcelain - kremowa kość słoniowa! Mój ulubiony lakier z kolekcji. Martwiłam się, że będzie słabo napigmentowany, ale nie - tu są 2 warstwy i moje paznokcie są idealnie pokryte. Ma w sobie kapkę różu. Lakier pochodzi z kolekcji Precious 2011.
 


 

środa, 24 listopada 2010

OPI Barefoot in Barcelona


Ładny "nudziakowy" karmel,kawa z mlekiem.Czasem bardzo mam ochotę właśnie na taki kolor,jest świeży i elegancki.Nie jest to raczej typowy efekt mannequin hands,ale w miły sposób nawiązuje do tego klimatu.Aplikacja ok,po 2 warstwach kryje całkowicie.

poniedziałek, 1 listopada 2010

colour Alike 440 - Jesienny blues

Colour Alike 440 - Jesieny blues. Taki trochę piaskowy kolor - jasny szary/nudziakowy z mała domieszką różu (albo wrzosu, zwał jak zwał). Ten kolor ma delikatny shimmer, widoczny tylko w świetle słonecznym lub sztucznym. Drobinki są przezroczyste, więc wygląda jak okruchy szkła :> W cieniu też bardzo mi się podoba - wtedy właśnie zyskuje te delikatne różowe nuty. Paznokcie malowałam przed snem, więc od razu nałożyłam Seche Vite. Jak dla mnie to jeden z ładniejszych kolorów w limitce :-)

Światło dzienne bez słońca

 Sztuczne światło



wtorek, 14 września 2010

Nude Beige,Models Own


Lakier angielskiej firmy z serii nudziaków. Kolor bardzo przyjemny, dyskretny i pasujący chyba do wszystkiego. Kolor osobiście przypomina mi kakao (wersję płynną oczywiście :) :)
To pierwszy odcień, który testowałam i jestem zachwycona aplikacją. Lakier w ogóle nie smuży, ma wymarzoną dla mnie konsystencję (nie jest toporny, ale też nie leje się), maluje się nim gładko (zwłaszcza druga warstwa jest bezproblemowa) przez co malowanie jest ekspresowe i bezstresowe. Schnie szybko, nie wiem jak z trwałością, bo pomalowałam specjalnie po to, żeby zrobić swatch.
Na zdjęciu dwie warstwy, w różnych natężeniach światła.;)

poniedziałek, 6 września 2010

Revlon 998 Nude Chic












Kolejny przepiękny kolor od Revlona.Na prawdę jestem pod wrażeniem,Nude Chic to kolor w klimacie nude ale absolutnie nie jest to zwykłe i nudnawe trochę Mannequin Hands.To pastelowa i zgrabna mieszanka brzoskwini,różu i karmelowego beżu.Świeży i elegancki efekt,którego niestety nie udało się w 100% uchwycić na zdjęciach.Porównując trzy tego typu kolory,jakie mam pod ręką Tickle My France-y jest zimno-ziemisto-szary,Barefoot in Barcelona jest kawą z mlekiem a Nude Chic to ciepła brzoskwinia z domieszkami.Jak dla mnie ostatni kolor wygrywa to porównanie :).
Aplikacja super,nie smuży,szybko schnie.Na zdjęciu 2 warstwy bez topa.

piątek, 20 sierpnia 2010

Guppy #25


Pierwszy z lakierów Guppy, które ostatnio zamówiłam, numer 25 - piękny cielisty kremowy lakier. Czasami widzę w nim delikatną niebieską, chłodną nutę - taką jak w kakao z mlekiem. Nienawidzę cielaków a ten jeden zostanie ze mną! :) Lakier nakłada się bajecznie, właściwie paznokcie same się malują - lakier jest rzadki ale bardzo dobrze kryjący (nawet jedna warstwa potrafi pokryć cały paznokieć, ja dałam 2), ma szeroki pędzelek ale z dość krótkim włosiem (pokażę wam przy następnym lakierze), malowanie przy skórkach jest banalne - nie ma możliwości upaćkania się. Lakier ma dużą pojemność (18 ml), w środku jest kuleczka a nakrętka ma obszar z innego materiału, który ułatwia chwycenie zakrętki i odkręcenie lakieru. Do kupienia na ebay za niecałe 3 dolary + koszt wysyłki.

Mała kryptoreklama, na moim blogu można wygrać brzoskwiniowo-koralowego Gupika :)

Na paznokciach również top coat i bąbelki zrobiłam właśnie nim (na małym palcu)

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

OPI Dulce de Leche

Różowy, kremowy cielak. W buteleczce widać mini-iskierki, które jednak na paznokciach się gubią, zostaje czysty krem.
Trzy warstwy są konieczne, po dwóch ciągle gdzieś widać prześwity.
Sama nie wiem, co myśleć o tym kolorze. Niby mi leży i dobrze wygląda a z drugiej strony tak mi mdło i nijako.



sobota, 31 lipca 2010

Revlon Sheer Nude


Znalezienie naprawdę cielistego lakieru to nie lada wyzwanie, bo mimo tego, że na rynku nudziaków jest sporo to jednak trafienie idealnie w kolor swojej skóry jest baaardzo trudne.

Mnie się to chyba po części udało :D Sheer Nude nie jest idealnie dopasowany do mojej karnacji, ale wygląda lepiej niż Bell FC #315.

Lakier jest przejrzysty, pierwszej warstwy na paznokciu nie widać, druga daje takie pół pokrycie a trzecia efekt ze zdjęcia ;) Aplikacja przyjemna, lakier ma śmieszną konsystencję, taką jakby galaretkowatą ale maluje się nim dobrze. Kolor to mleczny beż, ciepły. Bez różowych nutek.

Na trzecim zdjęciu widać bąbelki ale to moja wina, za grubo położyłam drugą warstwę.


wtorek, 27 lipca 2010

Opi-Canberra't Without You

Opi-Canberra't Without You z Australia Collection.

Na moich dloniach to cielisty, nude kolor, ktory bardzo mi sie spodobal. Zawiera w sobie malenkie drobinki ktore sa prawie nie widoczne. Aplikacja cudowna, jednak potrzeba trzech warstw by uzyskac ladny kolor.

Zdjecie w swietle sztucznym, z lampa


Zdjecie w  sloncu, bez lampy


poniedziałek, 28 czerwca 2010

OPI Barefoot in Barcelona



Jest to lakier z kolekcji Hiszpańskiej (jednej z moich ulubionych ;) ).

Na moich dłoniach wygląda na beż z kilkoma kroplami brązu i różu. Sama nie do końca potrafię określić, jaki to kolor.

Na zdjęciu są dwie warstwy, bez top coata. Kolor jest oddany wiernie. Zdjęcie zrobione bez lampy, przy oknie.

Malowało się nim świetnie, jest bardzo kremowy. Jedna warstwa daje ładne krycie, ja z przyzwyczajenia i dla lepszego efektu dałam dwie.

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Color Club Best Dressed List




Best Dressed List to kolejny lakier z kolekcji Rebel Debutante Color Club.

Wydaje mi się, że kolor BDL jest zbliżony do OPIkowego Barefoot in Barcelona. Niestety Barefoot mi się gdzieś zapodział i nie mogę porównać :(
BDL to ciepły beż, bez różowych tonów. Dla mnie to taki kolor mokrego piasku. Jedna warstwa jest bardzo skinny, przy ogromnych staraniach można by używać go do mannequin hands manicure :))) Przy dwóch kolor jest widoczny, aczkolwiek cały czas pozostaje w tonacji skóry. Podoba mi się w nim, że to czysty, ciepły beż, bez innych dodatków kolorystycznych.

Teraz trochę ponarzekam. Na aplikację - bo w przypadku tego koloru jest, delikatnie mówiąc, fatalna. Lakier jest gęsty, taki nawet trochę maźglaty - strasznie marze się po paznokciach, baardzo szybko zasycha, co utrudnia aplikację lakieru po bokach. Z nałożeniem drugiej warstwy trzeba poczekać, aż pierwsza warstwa wyschnie. Jeśli próbujemy na lekko przeschnięty lakier to możemy mieć pewność, że druga warstwa zbryli pierwszą i cała robota pójdzie się paść na zieloną łąkę ;))) Ja mam nałożony Seche Vite jako warstwę utwardzającą, bez tego paznokcie wyglądałyby strasznie - lakier nie tworzy równej, lśniącej warstwy na paznokciach, widoczne są rowki i bruzdy (mimo tego, że płytkę mam gładziuteńką...). Dlatego warstwa utwardzacza bądź bezbarwnego lakieru jest konieczna.





Edit: I jeszcze porównanie BDL do BinB dla Basi :) Mam nadzieję, że widać to, że Barefoot jest jaśniejszy niż Best Dressed List :D

wtorek, 1 czerwca 2010

Essie-Eternal Optimist

Essie-Eternal Optimist z kolekcji Spring 2009. Kolor typu "nude", taki cielaczek. Mieszanka bezu, brazu i rozu. Dosc cieply odcien, zdjecie bardzo dobrze pokazuje ten kolorek. Naklada sie super, bardzo dobrze kryje, nie tworzy smug, szybko schnie i super sie trzyma. Na zdjeciu dwie warstwy, bez top coat.

Zdjecie w swietle sztucznym z lampa,


czwartek, 20 maja 2010

OPI Samoan Sand








Drugie podejście do cielistych paznokci,tym razem z OPI Samoan Sand z Shoft shades Collection 2005.Zazwyczaj nie darzę takich kolorów uwielbieniem ale ten jest na prawdę świetny.Mleczny,neutralny beż z domieszką brudnego różu i brązu-uważam,ze to must have,szczególnie dla miłośniczek dalikatnych kolorów na paznokciach.Ręce wyglądają świeżo i schludnie(zdjęcia w pełnie nie oddają niestety tego "świeżego",porcelanowego efektu) już po 1 warstwie,myślę też że to dobra propozycja do frenchu.Po 3 warstwach otrzymujemy półkryjącą powierzchnię,która po dodaniu matowego topa np. Matte Magic CG staje się pięknymi mannequin hands dla jasnych neutralnych karnacji.Nie jest to idealnie kolor mojej skóry,jest troszeczkę za jasny,ale to piękna wariacja na temat cielistych pazurków.Lakier nakłada się łatwo i bez smug,jest raczej rzadki.
Zdjęcia w świetle dziennym,3 warstwy bez topa oraz z Matte Magic.