Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O.P.I - South Beach Collection. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O.P.I - South Beach Collection. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 stycznia 2011

party in my cabana opi



Witam

chciałam przedstwaic lakier Party in my cabana z kolekcji soutch beach.
Sa to dwie warstwy , base coat opi chip , bez topu.

Lakier jest przydymionym takim smooth rózem . Zdjęcie pokazuje jak lakier naprawde wyglada. W buteleczce jest jasniejszy troche.
Ale jest bardzo ladnym rózem , choc ja ich nie lubie. Nie zaluje ze go kupiłam , idealny do szarych sweterkow i pastelowych ciuszkow na wiosne.
Wprowadza w dobry nastroj. Aplikacja jak to w Opi - latwizna , lekko sie nakłada , nie smuży- ideał. i Nosze go juz 4 dzien bez topu i nic :)

niedziela, 18 lipca 2010

OPI Party in My Cabana vs. Essence Vip Appeal

Z serii tańsze - droższe.

Dostałam całkiem niedawno kilka lakierów Essence (długo byłam nieufna jeśli o tę markę chodzi, ale się przekonuję :D). Był wśród nich Vip Appeal. Od razu skojarzył mi się z Party in My Cabana, wczoraj zrobiłam ich porównanie. Jak widać - różnica między nimi jest znikoma, o ile nie żadna. Gdyby nie podpisane na pierwszym zdjęciu palce to lakiery byłby nie do odróżnienia ;)

Jeśli któraś z czytelniczek bloga zachorowała na Party in My Cabana to spokojnie może udać się do Natury po Vip Appeal (#19, koszt to chyba pięć i pół złotego).

Palce: mały i środkowy Essence; serdeczny i wskazujący OPI.

Od lewej: OPI, Essence, OPI.

niedziela, 4 lipca 2010

OPI OPI on Collins Ave


Nie lubię pomarańczowych lakierów. Ale OPI on Collins Ave mnie zauroczył, albo zamroczył - zależy jak na to spojrzeć *lol*

Lakier ten jest bardzo podobny do Cajun Shrimp. Ale jakoś lepiej na mnie wygląda - nie jest taki rażący i neonowy jak krewetka ;))

Aplikacja średniawa, trzy warstwy są konieczne do pełnego krycia. Lakier nie rozlewa się po skórkach, nie tworzy bruzd i nierówności.

Jestem z niego zadowolona, ale to taki niedzielny lakier - na co dzień, do pracy absolutnie się nie nadaje.


O.P.I. - Party in My Cabana

Zdjęcia nadesłane przez: PRZESZKODA.

Przedstawiam (niektórym już znany) lakier OPI Party In My Cabana.
Baza Nail Tek+2 warstwy+TopCoat SH.

Lakier cudownie się rozprowadza, ma prześliczny kolor, którego niestety nie udało mi się dokładnie ująć na zdjęciach. Jest to ciemniejszy i chłodniejszy, nieco przybrudzony róż, czasem wpadający w koral. Dzięki wygodnemu pędzelkowi pięknie się nakłada i nie smuży, mimo kiepskich zdolności malującej :)

1 zdjęcie: w pomieszczeniu, światło dzienne


2 zdjęcie: na zewnątrz, w świetle słonecznym


3 zdjęcie: na zewnątrz, w cieniu

środa, 30 czerwca 2010

OPI Miami Beet


Kolor z niezwykle udanej kolekcji South Beach.Głęboki odcień ciemnej maliny.Na zdjęciach wychodzi niestety nieco jaśniej ni mniej intensywnie(w rzeczywistości ma kolor pudełka malinowego masła The Body Shop,jeżeli komuś coś to mówi ;) ).Bardziej malinowy i mniej fioletowy niż No Spain No Gain.Piękny kolor,bardzo kobiecy.Aplikacja idealna,kryje nieźle juz po pierwszej warstwie,ale warto dać dwie.Na zdjęciu w świetle dziennym z top coatem.

sobota, 26 czerwca 2010

OPI Party in My Cabana


Party in My Cabana chodził za mną już długo, ale dopiero po kusicielskich zdjęciach Noli podjęłam decyzję o jego kupnie (znacie pewnie to uczucie - wewnętrzny głos, który czasami mówi rzeczy absolutnie idiotyczne, kazał mi się wziąć w garść i kupić w końcu ten lakier :D).

Ja to za różami tak średnio przepadam, wydawało mi się, że Party to taki Barbie-róż w wersji light. Jak dobrze, że to mi się tylko wydawało :D

Cabana to kremowy, stonowany róż, lekko przykurzony, na mnie wybijający gdzieniegdzie koralowe tony (yummy! :D). Na dłoniach wygląda fenomenalnie - elegancko i delikatnie.

Aplikacja to jest po prostu marzenie, mogłabym malować i malować, i malować...



niedziela, 13 czerwca 2010

OPI - Party in My Cabana

Lakier pochodzący z kolekcji South Beach z 2009 roku. Róż, nie jaskrawy, raczej stonowany, ale też nie przesadnie :) Śliczny kolor, bardzo uroczy i nietypowy. Aplikacja i krycie godne OPI - zupełnie bezproblemowe, w zasadzie wystarczyłaby jedna warstwa, z przyzwyczajenia położyłam dwie. Zdjęcia z lampą i w świetle dziennym.



wtorek, 25 maja 2010

OPI Paint My Moji-toes Red

Paint My Moji-toes Red to kremowa czerwień z koralowymi/pomarańczowymi tonami (zależy od światła). Myślałam, że będzie to czysty koral (kupiłam ten lakier w ciemno, swatche oglądałam jak już do mnie leciał) i na początku byłam lekko rozczarowana. Z czasem jednak przekonałam się do niego. Czerwień nie jest jaskrawa (jak na przykład Red My Fortune Cookie), ładnie wygląda na dość bladych dłoniach, dodaje im takiego zdrowego wyglądu. Owszem, kolor jest dość jasny ale nie za jasny. Lepiej wygląda na ciepłych karnacjach, jednak to koralowe zabarwienie lepiej współgra z ciepłymi karnacjami.

Na zdjęciu są bodajże trzy warstwy, przy dwóch ciągle miałam prześwity u nasady.



niedziela, 23 maja 2010

Malinowe róże - porównanie

Obiecane MoniaK i Noli porównania :)

Pierwsze to porównanie Miami Beet i Manicurist of Sevilla. Wskazujący i serdeczny to manikiurzystka, środkowy i mały to Miami Beet. Jak widać MB wpada wyraźnie w malinę, MoS zaś w burakową czerwień. Caly czas jest to ta sama półka kolorowa, jednak różnica dość widoczna.


Wydawało mi się, że Essence z serii Colour and Go w kolorze Plum Perfect to odpowiednik Manicurist of Seville. Jednak na żywo tak nie jest, Essence to bardziej kremowy odpowiednik HEA Orly. PP wpada w malinkę a nie w buraka jak MoS, jest to bardziej róż niż czerwień. Jest nieco ciemniejszy niż MB.

sobota, 22 maja 2010

OPI Miami Beet

Kolekcja South Beach. Piekny kolor malinowego puree, nieco jaśniejszy od Manicurist of Seville ale to zdecydowanie ta sama gama kolorystyczna.

Miami Beet to chyba taki OPIkowy must have jak i jeden z najbardziej charakterystyczny kolor OPI. Nie za jaskrawy, nie za krzykliwy, nie neonowy - po prostu cudo.

Jestem wielką fanką tych lakierów, pasuje mi w nich wszystko - konsystencja, pędzelek; no wszystko :D Aplikacja świetna, lakier równo pokrywa paznokcie, nie wylewa sie poza płytkę. Trwałość (na bazie, z topem) świetna, do tygodnia czasu spokojnie.

niedziela, 9 maja 2010

O.P.I. - Done Out in Deco

Zdjęcie nadesłane przez Burn-It-Up.

Done Out in Deco z kolekcji South Beach 2009.

Jest to kolor pomiędzy rozbieloną lawendą a bzem,pastelowy ale niezbyt mocno.Widać wyraźnie domieszkę szarości.Bardziej intensywny odcień fioletu niż Light as Air China Glaze. Nakłada się bajecznie łatwo,nie smuży,konsystencja w sam raz.Trwały, 2 warstwy kryją niemalże w 100%.

Zdjęcie bez flesza,w świetle naturalnym,bez top coata.

sobota, 27 lutego 2010

OPI - Miami Beet

Lakier Miami Beet pochodzący z kolekcji South Beach. Piękna malina, w niektórych rodzajach oświetlenia wpadająca bardziej w czerwień. Soczysty, intensywny kolor, przyciąga uwagę :) To jeden z moich ulubieńców i mimo, że mam kilka lakierów w tej tonacji, Miami Beet jest nie do pobicia.
Dwie warstwy lakieru plus top coat. Światło dzienne i zdjęcia z fleszem.




środa, 3 lutego 2010

O.P.I Miami Beet

O.P.I Miami Beet to lakier w kolorze malinowym z kolekcji South Beach.
Kolor jest naprawdę godny polecenia-piękna malina zmierzająca trochę w kierunku czerwieni.
By uzyskać idealny efekt polecam nałożyć 2 warstwy, wtedy mamy gwarancję równo nałożonego i głębokiego koloru.
Aplikacja i trwałość bez zarzutu.

światło naturalne


z fleszem

piątek, 1 stycznia 2010

O.P.I. Feelin' Hot-Hot-Hot

To kolor intensywnego, cukierkowego różu z kolekcji South Beach.

Zdjęcia dość wiernie oddają urodę tego lakieru. To dość ciekawy odcień - w dobrym oświetleniu widzimy cukierkowy róż (o dziwo, nie kojarzący mi się z lalką Barbie), w gorszym świetle zaś nabiera nieco koralowego odcienia. Ogólnie jednak jest to mocny, jasny róż.

Na zdjęciach (robione na zewnątrz w dziennym świetle) są 3 warstwy lakieru plus top-coat "Drugie życie lakieru" Joko.



Lakier jest absolutnie kremowy, bez żadnych drobinek. Dwie warstwy wystarcza do uzyskania kryjącego efektu, jednak u mnie bardzo często widać białe końcówki paznokci, dlatego czasem nakładam również trzecią warstwę dla lepszego efektu.



Zdjęcia dość wiernie oddają kolor. W rzeczywistości lakier wydaje się być bardziej gładki i cukierkowy niż na zdjęciach.

Dorzucam jeszcze 2 zdjęcia, robione na zewnątrz, ale w nieco innym oświetleniu: