Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Color Club - Rebel Debutante. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Color Club - Rebel Debutante. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 września 2010

Color club, High society



Na początku byłam przerażona aplikacją: wysychał jakoś szybko i druga warstwa nie zawsze chciała równo się nałożyć, ale zauważyłam, że metodą na malowanie Color club są grubsze warstwy. Po pokonaniu pierwszych trudności bardzo polubiłam te lakiery, a High society stał się jednym z moich ulubionych odcieni. Niestety jest trudny do opisania i sfotografowania, u mnie to taki trochę kameleon..czasem wydaje mi się jakby beżowy, czasem trochę fioletowy a czasem po prostu zwyczajnie szary (nie umiem nawet odpowiedziec czy jest taki zmienny naprawdę czy to moje urojenia). Jest sporo jaśniejszy od Recycle China Glaze. Powiedziałabym, że High Society to taka gołębia szarość a Recycle to mokry cement. :)

Na zdjęciach światło dzienne, blisko okna, 2 warstwy plus top coat.

środa, 11 sierpnia 2010

Color Club - Gossip Column







Gossip Column Colour Club. Bardzo ciekawy kolor - średnio ciemny, przykurzony niebieski z wyraźną zielonkawą nutą. Lekko podchodzi pod teal, ale jednak baza jest zdecydowanie niebieska. Aplikacja ku mojemu zaskoczeniu bardzo przyjemna. Konsystencja z tych rzadszych, ale nie zasycha w trakcie malowania jak High Society. Generalnie bardzo miło mi się ten kolor nosiło :) Na zdjęciach dwie warstwy.

Zdjęcia w świetle dziennym, najlepiej tą zielonkawą nutę ujmuje zdjęcie z materiałem w tle.

czwartek, 22 lipca 2010

Color Club Ms.Socialite

Kolejny fiolet z kolekcji Rebel Debutante.Cieplejszy i ciemniejszy od Uptown Girl,mam problem z opisaniem tego koloru,ale myślę że to lekko rozbielony oberżynowy ;),jagodowy.Wydaje się być nieco cieplejszą wersją Pamplona Purple OPI(ale niestety nie posiadam tego lakieru,wnioskuję ze swatchy).Bardzo mi się podoba jest stonowany,ale na pewno nie nudny.Aplikacja idealna,brak smug,dobre krycie.Na zdjęciu 2 warstwy bez topa.

Color Club Uptown Girl



Przydymiony,brudny pastelowy fiolet z kolekcji Rebel Debutante.Dziewczyny juz go opisywały,ale dodam coś od siebie.Piękny!Przywodzi na myśl lawendę lub jasno fioletowy bez.Uwielbiam fioletowe lakiery a ten z pewnością dołączy do moich ulubieńców.niedługo postaram się wkleić porównanie fioletów,na pewno jednak mogę stwierdzić,ze jest to zupełnie inny kolr niz Light as Air China Glaze czy Done out in deco (obawiałam się zbyt dużego podobieństwa,na szczęście bezpodstawnie)Aplikacja bezproblemowa,nie smuży,szybko schnie.Kolor idealnie odzwierciedla zdjęcie drugie.2 warstwy,bez topa.



wtorek, 29 czerwca 2010

Color Club Uptown Girl




Kolor tego lakieru szalenie mi się podoba, to sławny przybrudzony fiolet podobny do Parlez Vous OPI. Nie będę się o kolorze rozpisywać bo to rzecz gustu i każdy widzi jaki jest ;)
Mimo że kolor piękny i firma ma wiele świetnych odcieni to chyba nie polubię się z nimi. Ma on jedną zasadniczą wadę, która jest jednocześnie... zaletą ;) Mianowice bardzo szybko wysycha. Nie spotkałam jeszcze lakieru który tak szybko by wysychał. Przez to, jak widzicie, mam malownicze prześwity i niedociągnięcia. Przy pierwszej warstwie jest ok., jednak przy drugiej trzeba się sporo namęczyć aby nie narobić sobie smug. Lakier już przy malowaniu szybko zasycha i trzeba błyskawicznie nakładać dość grubą warstwę aby nie narobić sobie "kuku" ;) Nie wiem czy tylko ja mam taki antytalent do malowania tymi lakierami, czy Wy też macie takie odczucia :( Jakieś rady?
Na zdjęciu dwie warstwy ale trzy wyglądają najlepiej.

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Color Club Best Dressed List




Best Dressed List to kolejny lakier z kolekcji Rebel Debutante Color Club.

Wydaje mi się, że kolor BDL jest zbliżony do OPIkowego Barefoot in Barcelona. Niestety Barefoot mi się gdzieś zapodział i nie mogę porównać :(
BDL to ciepły beż, bez różowych tonów. Dla mnie to taki kolor mokrego piasku. Jedna warstwa jest bardzo skinny, przy ogromnych staraniach można by używać go do mannequin hands manicure :))) Przy dwóch kolor jest widoczny, aczkolwiek cały czas pozostaje w tonacji skóry. Podoba mi się w nim, że to czysty, ciepły beż, bez innych dodatków kolorystycznych.

Teraz trochę ponarzekam. Na aplikację - bo w przypadku tego koloru jest, delikatnie mówiąc, fatalna. Lakier jest gęsty, taki nawet trochę maźglaty - strasznie marze się po paznokciach, baardzo szybko zasycha, co utrudnia aplikację lakieru po bokach. Z nałożeniem drugiej warstwy trzeba poczekać, aż pierwsza warstwa wyschnie. Jeśli próbujemy na lekko przeschnięty lakier to możemy mieć pewność, że druga warstwa zbryli pierwszą i cała robota pójdzie się paść na zieloną łąkę ;))) Ja mam nałożony Seche Vite jako warstwę utwardzającą, bez tego paznokcie wyglądałyby strasznie - lakier nie tworzy równej, lśniącej warstwy na paznokciach, widoczne są rowki i bruzdy (mimo tego, że płytkę mam gładziuteńką...). Dlatego warstwa utwardzacza bądź bezbarwnego lakieru jest konieczna.





Edit: I jeszcze porównanie BDL do BinB dla Basi :) Mam nadzieję, że widać to, że Barefoot jest jaśniejszy niż Best Dressed List :D

poniedziałek, 7 czerwca 2010

Color Club High Society






High Society to szarak. Chociaż przy pierwszej warstwie ma w sobie więcej brązu niż szarości. Jak dla mnie to najmniej szary z posiadanych przeze mnie szarych lakierów. Ja widzę w nim dość dużą dozę ciepłego, czekoladowego brązu. Na pewno jest cieplejszy niż Chinchilly.

Dwie warstwy to minimum, na zdjęciach mam trzy. Lakier wysycha bardzo szybko na paznokciach.





I znowu porównanie. Na zdjęciach różnica między tymi kolorami nie jest widoczna, ale wierzcie mi na słowo, Chinchilly jest chłodniejszy i bardziej szary niż High Society.


Color Club Uptown Girl







Uptown Girl to śliczny, lekko przybrudzony fiolet. Lakier potrzebuje minimum dwóch warstw, pierwsza to same smugi i prześwity. Wysycha błyskawicznie (nie mam chyba szybciej schnących lakierów, bez żadnego topu po 15 minutach był twardy jak kamień; nawet mycie naczyń i pójście spać mu niestraszne :D).

Aplikacja przyjemna, konsystencja rzadsza niż Gossip Column.






I obiecane Moni porówananie Uptown Girl do Parlez-vous OPI?. Różnica między tymi kolorami jest taka, że OPIk jest bardziej brudny od CC.


Color Club Gossip Column


Mój pierwszy lakier CC, w sumie jeden z czterech pierwszych ale poszedł na pierwszy ogień w testowaniu.

Kolor jest cudowny - to niebieski z kapką zieleni, niespotykany i śliczny.

Jeśli chodzi o lakier - jestem bardzo zadowolona :D Już jedna warstwa Gossip Column kryje bardzo dobrze. Lakier jest gęsty, bardzo szybko wysycha, pięknie błyszczy. Pędzelek wygodny.

Jedyne do czego się przyczepie to zmywanie - mimo położonej bazy lakier zmywa się ciężko i barwi wszystko dookoła :/










I jeszcze obiecane Noli porównanie Gossip Column z Blue India MAC. Różnica dość dobrze widoczna, lakiery te mają tę samą bazę kolorystyczną ale Blue India idzie w szarość a Gossip Column w zieleń.


środa, 19 maja 2010

Color Club High Society


Na fali modnych szarości postanowiłam i ja sprawić sobie jakiegoś szaraczka ;) To moje pierwsze doświadczenie z tą firmą ale na pewno nie ostatnie. Zostanę wierną klientką ;)
Lakier pochodzi z kolekcji Rebel Debutante, jest absolutnie kremowy, bez żadnych drobinek. Dość łatwo się nakłada. ale potrzeba minimum dwóch warstw a dla wymagających idealnego krycia trzech. Lakier odrobinę smuży. Zdjęcie ujawniło każdą smugę i niedoskonałość ale wierzcie mi na słowo, że na żywo prawie w ogóle tego nie widać.
Jest to dość dość jasna szarość, jak dla mnie prawie identyczna z Chinchily Essie.
Na zdjęciu dwie warstwy bez podkładu i topa.