Pokazywanie postów oznaczonych etykietą srebrne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą srebrne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 stycznia 2011

Essence Fairytale - Welcome to Wonderland, nr 06





06 Welcome To Wonderland

Zdjęcia robione w świetle naturalnym w cieniu, poza 2 robionym z lampą błyskową.

sobota, 1 stycznia 2011

OPI - Lucerne-tainly Look Marvelous



Lakier z kolekcji szwajcarskiej. Bardzo zimowy, ciemny odcień srebra wpadający w grafit, wygląda jak przybrudzony śnieg. Wykończenie typu foil, jednak mniej błyszczący od lakierów Orly z kolekcji Foil FX. Czasem widać w nim delikatne zielone tony.
Zdjęcia z lampą, kolor oddany wiernie, może w rzeczywistości jest minimalnie jaśniejszy.
Nakłada się bardzo dobrze, potrzebuje 3 warstw, zmywanie trochę mniej przyjemne. Trwałość dobra, nosiłam go 3 dni z Seche i miałam tylko lekko starte końcówki.
Ogólnie bardzo ciekawy lakier i idealnie wpasowuje się w aktualną pogodę :)

czwartek, 16 września 2010

Essie Steel-ing the Scene




Kolor z kolekcji zimowej 2007.Jest to kolor teoretycznie nie w moim stylu,ale jak zobaczyłam swatche zapragnęłam mieć.Bardzo nietypowy odcień srebra ze złotem i oliwkowymi tonami.Wbrew pozorom jest na prawdę neutralny i delikatny(zdjęcia nie oddają go niestety idealnie,w rzeczywistości bardziej przypomina kolor w butelce).Bardzo ładnie komponuje się z moją karnacją i czuję,że będę go często nosić szczególnie ze zbyt wielu kolorów tego typu nie mam.
Aplikacja zaskakująco dobra jak na Essie,dobrze kryje po dwóch warstwach(jedna jest z kolei bardzo przezroczysta),wygodnie się rozprowadza i nie robi smug.Na zdjęciu 2 warstwy+top.



wtorek, 7 września 2010

Essie - Over The Top

W buteleczce to zwykła czerń z shimmerem, ale na paznokciach to raczej grafit z ciekawym, "stalowym" efektem. W mocnym świetle widać, że drobinki są różnokolorowe, a nie tylko srebrne. Aplikacja bezproblemowa, na zdjęciu dwie warstwy plus SV.







piątek, 13 sierpnia 2010

Sally Hansen Xtreme Wear - Lilac Zinc







Dostałam lakier od koleżanki, która kupiła i stwierdziła, że "to nie to". Pomyślałam, że w zasadzie to i nie mój kolor, jednak ponieważ był to mój pierwszy Xtreme Wear, stwierdziłam - a co tam, spróbuję. I miło się zaskoczyłam, ponieważ ten kolor wyjątkowo mi odpowiada.

Nazwa jest myląca - "lilac" sugeruje jakąś domieszkę liliowego, fioletowego koloru. W buteleczce również widzimy mocno metaliczne srebro z lekka domieszką lila (bardzo delikatną, ale jednak). Na paznokciach jednak mamy metaliczne srebro, bez drobinek. Śladu lila nie zauważyłam. Przy zmywaniu natomiast wacik ubrudzony jest na kolor liliowy.

Jedna warstwa nie wystarcza, gdzieniegdzie widać prześwity, ale druga nadaje już pełne krycie. Paznokcie wyglądają jak pokryte mokrą, błyszczącą taflą. Wydaje się być identyczny, co "Hide, Bella, Hide" firmy Essence, ale Sally Hansen ma idealne, gładkie wykończenie, bez smug i zacieków. Po prostu czysty metal. Kojarzy mi się z Geeną Davis w filmie "Długi pocałunek na dobranoc". W tym filmie malowała ona paznokcie na właśnie taki srebrny, metaliczny kolor.

wtorek, 20 lipca 2010

Essence Hide Bella, Hide


To jest najbrzydszy lakier z tej limitowanki. I najtrudniejszy w obsłudze. Jak widać na moich zdjęciach są same smugi - dokładnie widać, jak malowałam paznokcie; lakier nie chciał zlać się w jedną, lśniącą i błyszczącą taflę. Zamiast tego mamy to, co jest widoczne. Szkoda trochę, bo gdyby tworzył na płytce jednolita tafle koloru to byłby to bardzo fajny lakier o lustrzanym wykończeniu (chociaż parę lat temu miałam podobny lakier z Avonu i on chyba rozprowadzał się tak samo - widać było każdy włosek z pędzelka, więc może to taki urok tych lakierów?).

Mnie ta Bella nie urzekła, z przyjemnością oddam ten lakier młodszej siostrze, ona lubi takie wydziwianki.


sobota, 5 czerwca 2010

Sally Hansen Hard As Nail Extreme Wear - Soul To Soul






Lakier Sally Hansen w kolorze Soul To Soul. Kolor to perłowa biel (praktycznie nie widzę tam srebra, jest lekko lustrzana), kojarzy mi się z pajęczyną, watą cukrową lub duchami :> Lakier jest idealny do frencha (na zdjęciach jak widać nie mam pomalowanych końcówek) - kojarzy mi się z manicure ślubnym.

Nakłada się dobrze, nie smuży, ma wygodny pędzelek (tylko trzeba uważać bo można za dużo nabrać). Lakier jest bardzo rzadki (co przy takim kolorze jest plusem) i można łatwo stopniować intensywność koloru. Schnie szybko, nie wiem jak trwałość bo dopiero do mnie dotarł :)

dodałam jeszcze zdjęcie przy 3 warstwach i dopiero wtedy lakier pokazuje jaki jest ładny, ja nie lubię frenchowych lakierów ale ten jest naprawdę ładny (dziwne coś na palcu wskazującym to rozdwojona płytka a nie efekt lakieru) - widać, że absolutnie nie jest srebrny.

Naprawdę polecam ten kolor :0

niedziela, 30 maja 2010

Gosh - Holographic



Efekt na zdjęciach został sztucznie podbity, żeby lakier wyglądał jak w słońcu. Przez to skóra ma zupełnie fałszywy kolor.

Kolor przy braku bezpośredniego źródła światła jest srebrno-szary. Przy bezpośrednim źródle światła objawia się efekt holograficzny. Efekt jest bardzo mocny, niezwykle widowiskowy.


Co do trwałości nie mogę się wypowiedzieć, za krótko mam go na paznokciach.

Natomiast aplikacja jest dramatyczna. No tragedia do kwadratu. Położyłam base coat, poczekałam aż dobrze wyschnie i na to poszły 3 warstwy lakieru. Jedyny plus, że bardzo szybko schnie. Ale za to ciągnie się, jak się zahaczy o obszar już pomalowany ściąga nałożony lakier tworząc łyse placki. Dopiero 3 warstwy pokryły paznokcie. Za to były tak nierówne, że musiałam położyć na nie top coat. I albo to ten top coat, albo nierówności lakieru spowodowały, że efektu holo prawie nie było. Uznałam więc, że już nie może być gorzej i położyłam jeszcze jedną warstwę lakieru, tym razem na top coat. I magia, tym razem lakier Gosha pokazał co potrafi. Przeistoczył się z żaby w księcia. Teraz jest piękny.



Podsumowując: base coat, 3 warstwy lakieru, top coat, który wyrównał lakier i zrobił równe podłoże i czwarta warstwa lakieru. W sumie poszło szybko, bo czas wysychania jest bardzo krótki.

czwartek, 14 stycznia 2010

Orly Dazzle

Orly Dazzle to lakier w kolorze srebrnym. Posiada drobinki (ale to nie brokat) bardzo połyskuje i jest metaliczny.
Aplikacja bardzo przyjemna, wygodny pędzelek. Dla dobrego efektu potrzebne są 2 warstwy. Trwałość jak to u Orly-bardzo dobra.


światło dzienne



z fleszem

sobota, 12 grudnia 2009

Orly Dazzle

Postanowiłam przetestować nowy nabytek Orly Dazzle. To odcień koloru srebrnego ,który jest mocno metaliczny. Lakier posiada dużo drobinek ,lecz nie jest to brokat. Lakier został nałożony na bazę Joko. Nakłada się dobrze, lecz jedna warstwa nie wystarczy by uzyskać efekt zadawalający.

efekt taki jak na zdjęciu