Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essence Colour and Go. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essence Colour and Go. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 maja 2011

Essence Colour&Go 39 Lime Up!



Lime Up! to lakier w kolorze jasnej, soczystej zieleni o kremowym wykończeniu. Odcień nie jest neonowy, ale rzuca się w oczy. Świetny na ciepłe dni.
Lakier ma odpowiednią konsystencję i szeroki, wygodny pędzelek, dzięki czemu nie powinien sprawiać problemów przy nakładaniu. Do krycia jak na zdjęciach potrzebne są dwie warstwy.
Zdjęcia w świetle dziennym, wiernie oddają kolor. Dwie warstwy plus top coat.

czwartek, 9 grudnia 2010

Essence- colour & go- 38 CHOOSE ME!




Piękny brokatowy lakier opalizujący na morską zieleń i turkus (czego niestety nie udało mi się uchwycić na zdjęciach). 2 warstwy zapewniają pełne krycie, choć pierwsza też bardzo dobrze kryła. Bardzo wygodny pędzelek, łatwa aplikacja, nie potrafię wypowiedzieć się na temat szybkości wysychania ponieważ jako top coatu używam Quickena z Nail Teka.

Zdjęcia robione w świetle dziennym w cieniu i w słońcu.

sobota, 6 listopada 2010

Essence - Choose Me!




Jeden z moich ostatnich nabytków. Przyznam, że na początku patrzyłam na ten kolor dość nieufnie - błyszczące toto, brokatowe, w ogóle nie do przyjęcia. Kupiłam pod wpływem impulsu i nie żałuje, o nie!

To dziwny kolor, coś pomiędzy zielenią a błękitem z dodatkiem złotego połysku, zmieniający się w zależności od oświetlenia. Strasznie trudno uchwycić go na zdjęciu, musiałam zrobić ponad dwadzieścia zdjęć, aby wybrać to, które najwierniej oddaje kolor.

Na zdjęciu dwie warstwy lakieru, bez top-coata, zdjęcie robione w pomieszczeniu przy dobrym, dziennym świetle. Przepraszam za niedociągnięcia, dopiero po powiększeniu zdjęć zorientowałam się, jak bardzo widać niedoskonałe pomalowanie po bokach.

wtorek, 19 października 2010

Essence Choose Me!

Cudowny lakier :D Pełen grubszego brokatu (chyba to są glass flecks), mieniącego się na złoto, zielono, niebiesko. Baza lakieru jest niebieska. Nie mam porównania z Charlą i Catch Me In Your Net, ale Parokeetsy swatchowały i Essence to naprawdę dobry dupe :) Ja już zrobiłam zapasy, na wszelki wypadek :)
Trzy warstwy na bazie, bez TC.



środa, 1 września 2010

Essence - Colour & Go - 19 Vip Appeal





Na zdjęciu 2 warstwy lakieru na Foundation II NT, pokryte Insta Dri SH i Intensive Therapy II SH ;) Nałożyłam to wszystko w ramach eksperymentu i w sumie miałam zaraz zmyć (dlatego tak brzydko wyszło przy skórkach) ;) Byłam przekonana, że to będzie jednak za dużo warstw, ale myliłam się. Na dodatek lakier trzymał się zadziwiająco długo, bo 5 dni, co jak na tę serię Essence jest według mnie wielkim wyczynem (wcześniej odpryskiwały na drugi dzień od nałożenia...)
Zdjęcia dość wiernie oddają kolor. Aplikacja bezproblemowa. Wszystkie zdjęcia w świetle dziennym bez lampy.

niedziela, 18 lipca 2010

OPI Party in My Cabana vs. Essence Vip Appeal

Z serii tańsze - droższe.

Dostałam całkiem niedawno kilka lakierów Essence (długo byłam nieufna jeśli o tę markę chodzi, ale się przekonuję :D). Był wśród nich Vip Appeal. Od razu skojarzył mi się z Party in My Cabana, wczoraj zrobiłam ich porównanie. Jak widać - różnica między nimi jest znikoma, o ile nie żadna. Gdyby nie podpisane na pierwszym zdjęciu palce to lakiery byłby nie do odróżnienia ;)

Jeśli któraś z czytelniczek bloga zachorowała na Party in My Cabana to spokojnie może udać się do Natury po Vip Appeal (#19, koszt to chyba pięć i pół złotego).

Palce: mały i środkowy Essence; serdeczny i wskazujący OPI.

Od lewej: OPI, Essence, OPI.

wtorek, 8 czerwca 2010

Essence Colour&Go - Underwater



Zdjęcia przesłane przez Hosenka.
Około 2 lat temu kupiłam 2 lakiery Essence z serii Colour & Go i nie
byłam zadowolona – robiły smugi, długo schły i „bąbelkowały” i
nie tworzyły twardej warstwy na paznokciu, a miękką, gumowatą.
Mimo rozczarowania, skusiłam się po wielu wahaniach na kolejny lakier z
tej serii, tym razem w kolorze Underwater.
Kolor: głęboki, intensywny błękit, z malutkimi drobinkami, dającymi
efekt delikatnie metaliczny, taflowy.
Nakładanie: trudna sprawa ;) Jedna „normalna” warstwa jest bardzo
transparentna. Nałożyłam więc 2 warstwy (z tym, że drugą grubszą).
W przypadku długich paznokci i to wydaje się być za mało, ponieważ na
części paznokci wystającej poza opuszek kolor jest mniej kryjący.
Końcówki potraktowałam więc dodatkowo lakierem, co niestety widać w
postaci widocznych smug i granic :(
Następnym razem nałożę 2 grube warstwy.
Schnięcie: trwa dosyć długo, ale nie tworzą się bąbelki, a lakier
jest twardy.
Widoczne (albo i nie ;)) na zdjęciach bąbelki pojawiły się po
nałożeniu Insta Dri Sally Hansen :(

Zdjęcia w świetle sztucznym, bez Insta Dri [fot nr 2]
Zdjęcia w świetle dziennym, z Insta Dri [fot nr 1]

niedziela, 23 maja 2010

Malinowe róże - porównanie

Obiecane MoniaK i Noli porównania :)

Pierwsze to porównanie Miami Beet i Manicurist of Sevilla. Wskazujący i serdeczny to manikiurzystka, środkowy i mały to Miami Beet. Jak widać MB wpada wyraźnie w malinę, MoS zaś w burakową czerwień. Caly czas jest to ta sama półka kolorowa, jednak różnica dość widoczna.


Wydawało mi się, że Essence z serii Colour and Go w kolorze Plum Perfect to odpowiednik Manicurist of Seville. Jednak na żywo tak nie jest, Essence to bardziej kremowy odpowiednik HEA Orly. PP wpada w malinkę a nie w buraka jak MoS, jest to bardziej róż niż czerwień. Jest nieco ciemniejszy niż MB.

piątek, 14 maja 2010

Essence Colour & Go - Underwater nr 24

Kupiony zupełnie przypadkiem kolorek o bajecznej nazwie Underwater. Kojarzy mi się z plażą na Bahamach, gorącym piaskiem i drinkiem z palemką oraz imprezą na plaży.

To odcień pięknego, bardzo intensywnego turkusowego błękitu z silnym, metalicznym połyskiem. W buteleczce widać jakby połysk fioletu zatopiony w błękicie, ale na paznokciach mamy piękny, opalizujący kolor morza. Idealny kolor morski, jak dla małej syrenki.

Rozprowadza się bajecznie, 2 warstwy wystarczą do pełnego manicure. Na zdjęciach lakier jest noszony drugi dzień, a biorąc pod uwagę fenomenalną zdolność do zdzierania lakieru przez ciągłe pisanie na komputerze, powiem, że ten naprawdę dobrze się zachował.

Zdjęcia robione w pomieszczeniu, przy oknie, w takich sobie warunkach pogodowych. Ale dość wiernie oddają kolor lakieru, z czego najbardziej zbliżone do prawdziwej barwy są dwa ostatnie zdjęcia. Pierwsze zdjęcie jest nieco zbyt jasne, aby odwzorować kolor, ale dobrze oddaje ten shimmer. Co dziwniejsze, drobinki widać w buteleczce, natomiast na paznokciach uzyskujemy ładny, metaliczny odcień.