Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essie -Spring of Art 2010. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essie -Spring of Art 2010. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 czerwca 2010

Essie-Lilacism

Essie Lilacism z kolekcji Spring of Art 2010. Ciekawy, jasny liliowy kolorek, bardzo ladnie prezentuje sie na dloniach. Dobrze sie go naklada, jednak jest dosc rzadki i ma tendencje do rozlewania sie na skorkach, nie smuzy, ale zeby ladnie pokryc paznokcia i uzyskac rownomierny kolor potrzebne sa trzy warstwy. Na zdjeciu trzy warstwy, bez topcoat.

Zdjecie w swietle sztucznym, bez lampy

niedziela, 16 maja 2010

Essie - Tart Deco

Essie-Tart Deco z Spring Collection. Troszke ciezko okreslic ten kolor, taki pomaranczowo-koralowy, zdjecie go dobrze odzwierciedla. Mam jednak go niego dwa "ale". Po pierwsze nie mozna nakladac na niego top coat poniewaz kolor zamienia sie w dziwny pomaranczowy odcien (na zdjeciu leciutko to widac, na zywo widac duzo bardziej). Po drugie koniecznie trzeba stosowac podklad poniewaz bardzo zabarwia paznokcie i po zmyciu zostaje zotly nalot. Naklada sie go bardzo dobrze, dwie warstwy wystarcza by uzyskac gleboki kolorek.


Na zdjeciu dwie warstwy, zdjecie w swietle sztucznym z fleshem

poniedziałek, 10 maja 2010

Essie - Neo Whimsical

Lakier pochodzi z kolekcji Essie Spring of Art 2010.

Mój pierwszy lakier tej firmy (i prawdopodobnie ostatni). Jest to kremowy, różowo-lawendowy kolor (chłodny róż), dosyć wyrazisty i dobrze widoczny na żywo. Niestety, kolor jest wybitnie trudny do uchwycenia aparatem :) (najlepiej widać go na zdjęciu nr 1- bez lampy).
Konsystencja tego lakieru jest podobna do OPI, pędzelek w miarę wygodny. Niestety, lakier bardzo ciężko się nakłada - pierwsza warstwa to niemal wyłącznie smugi, druga niestety też często. Trzeba sporo się nagimnastykować, aby drugą warstwą lakieru pokryć wszystko jednolicie. Jeśli to się nie uda, trzeba pokryć paznokcie warstwą nr 3, która bardzo dość długo wysycha.
Kolejnym zarzutem jest słaba trwałość- lakier po 3-4 dniach zaczyna lekko odpryskiwać (nie używam topcoata).
Plusem może być w miarę ładny kolor, jednak zniechęciłam się trudną apikacją i coraz rzadziej go używam..

Zdjęcia:
nr 1- światło dzienne (pochmurno), bez top coata, dwie warstwy
nr2- z lampą, bez top coata, dwie warstwy.


Podsumowując: Raczej tego koloru nie polecam, chyba że ktoś lubi wyzwania :)