Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mannequin hands. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mannequin hands. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 listopada 2010

OPI Barefoot in Barcelona


Ładny "nudziakowy" karmel,kawa z mlekiem.Czasem bardzo mam ochotę właśnie na taki kolor,jest świeży i elegancki.Nie jest to raczej typowy efekt mannequin hands,ale w miły sposób nawiązuje do tego klimatu.Aplikacja ok,po 2 warstwach kryje całkowicie.

poniedziałek, 6 września 2010

Revlon 998 Nude Chic












Kolejny przepiękny kolor od Revlona.Na prawdę jestem pod wrażeniem,Nude Chic to kolor w klimacie nude ale absolutnie nie jest to zwykłe i nudnawe trochę Mannequin Hands.To pastelowa i zgrabna mieszanka brzoskwini,różu i karmelowego beżu.Świeży i elegancki efekt,którego niestety nie udało się w 100% uchwycić na zdjęciach.Porównując trzy tego typu kolory,jakie mam pod ręką Tickle My France-y jest zimno-ziemisto-szary,Barefoot in Barcelona jest kawą z mlekiem a Nude Chic to ciepła brzoskwinia z domieszkami.Jak dla mnie ostatni kolor wygrywa to porównanie :).
Aplikacja super,nie smuży,szybko schnie.Na zdjęciu 2 warstwy bez topa.

sobota, 31 lipca 2010

Revlon Sheer Nude


Znalezienie naprawdę cielistego lakieru to nie lada wyzwanie, bo mimo tego, że na rynku nudziaków jest sporo to jednak trafienie idealnie w kolor swojej skóry jest baaardzo trudne.

Mnie się to chyba po części udało :D Sheer Nude nie jest idealnie dopasowany do mojej karnacji, ale wygląda lepiej niż Bell FC #315.

Lakier jest przejrzysty, pierwszej warstwy na paznokciu nie widać, druga daje takie pół pokrycie a trzecia efekt ze zdjęcia ;) Aplikacja przyjemna, lakier ma śmieszną konsystencję, taką jakby galaretkowatą ale maluje się nim dobrze. Kolor to mleczny beż, ciepły. Bez różowych nutek.

Na trzecim zdjęciu widać bąbelki ale to moja wina, za grubo położyłam drugą warstwę.


sobota, 24 lipca 2010

Inglot nr 842

ZDJĘCIA NADESŁANE PRZEZ MAGDĘ.





Po raz pierwszy przesyłam zdjęcia do bloga :) nie wiem czy są dość dobre ale bardzo chciałam pokazać ten lakier - szczególnie polecam go dla poszukujących koloru do manicure typu manekin hands.
Lakier to Inglot 842, dwie warstwy i zwykły top. Zdjęcia z lampą- najlepiej kolor widać na fotce gdzie ręka leży tak płaskato :)



Lakier jak to Inglot, dobrze się maluje, schnie w normie, pędzelek dla mnie OK. Kolorek jest teraz dla mnie idealny ale jak opalenizna mi zblednie to pewnie będzie wyglądać dziwnie. Stwierdzam też że lakiery tego typu bardziej podobają mi się na rękach, na stopach nie zbyt fajnie to wygląda.



Ja inglota polecam :)

poniedziałek, 12 lipca 2010

Bell Fashion Colour #315



Kupiłam skuszona opisem i zdjęciami Moni. Kolor ten jest idealny do mannequin hands. Wielkim plusem jest to, że lakier jest neutralny - to czysty beż bez domieszek innych kolorów. Aplikacja komfortowa, chociaż pędzelek jest jakiś taki rozlazły i lubi maźglać lakier na paznokciach; trzeba się naumieć go obsługiwać.

Wadą, jak dla mnie, jest to, że lakier jest delikatnie perłowy (i chyba ta perła mnie właśnie od niego odstraszała, gdy macałam go na żywo).

Jutro wrzucę zdjęcia zmatowionego lakieru :D




Edit: Dorzucam zdjęcia zmatowionego Bell. Chyba jednak wole efekt bez matu :D


poniedziałek, 28 czerwca 2010

Golden Rose Sweet Color #07


Poszukiwania lakieru do mannequin hands postanowiłam rozpocząć od pomalowania paznokci posiadanym przeze mnie Golden Rose z serii Sweet Color. W buteleczce lakier wygląda na bardzo cielisty, praktycznie nie różnił się odcieniowo od mojej skóry. Na paznokciach jest taki beżowo-żółty, będzie on dobry dla cieplejszych karnacji.

Nie jest to typowe mannequin hands. Paznokcie odcinają się od koloru mojej skóry, efekt nie bardzo mi się podoba. Muszę szukać dalej.

Aplikacja lakieru jest nawet przyjemna, chociaż lakier jest gęsty i glutowaty. Dwie warstwy to minimum.




I jeszcze zdjęcia z matującym topem Essie. Efekt tez nie jest jakiś piękny.


niedziela, 27 czerwca 2010

Essence Creamylicious - Iced Chai Latte nr 03



Dostałam cała serię Creamylicious - 4 lakiery - od Noli. I oczywiście musiałam wszystkie przetestować.

Iced Chai Latte to odcień bardzo jasnej kawy z duża ilością mleka. Jest to jasny beż, moim zdaniem wpadający nieco w łososiowy kolorek. Nie jest to odcień kremowy, ma delikatnie połyskujące drobinki.

Z matującym top-coatem byłby z niego lakier idealny do tzw. mannequin hands. Próbowałam zrobić dobre zdjęcie z warstwą matującego Orly Nails for Males, ale nie udało mi się uchwycić tego matu. Ale mannequin hands wyszło idealnie.

Zdjęcie robione na balkonie, w świetle dziennym. 2 warstwy lakieru, bez top-coata. Kolor wiernie oddany.

Bell Fashion Colour nr 315





Znalezienie idealnego lakieru do mannequin hands jest jak poszukiwanie św. Grala ;) Jednakże ja bardzo lubię takie jasne kolorki i podobno to hit tego sezonu, więc te poszukiwania sprawiają mi wielką frajdę ;)
Lakier Bell byłby bardzo bliski ideału gdyby mniej się błyszczał i był bardziej matowy. Kolor ten to czysty piaskowy beż bez ani jednej różowej nuty. Mnie odpowiada, gdyż nie miałam w swojej kolekcji takiego odcienia.
Pierwsza warstwa błyskawicznie wysycha, druga trochę wolniej ale generalnie lakier należy do tych szybkoschnących i nie potrzebował wysuszacza. Z tego też względu trzeba się spieszyć z malowaniem drugiej warstwy, gdyż mogą powstać smugi i niedociągnięcia. Pędzelek mógłby być sztywniejszy jak u brata Glam Wear ale nie będę narzekać za tą cenę (6,50 zł.) ;)
Na zdjęciach dwie warstwy bez bazy i topa.

niedziela, 23 maja 2010

OPI Barefoot in Barcelona

Na zdjęciu 3-dniowy (stąd odrost!) nudziak w kolorze kawy z mlekiem :) Ociupina różu sprawia, że ładnie komponuje się ze skórą, nie jest zbyt żółty.
Wyjątkowo, malowane bez bazy- 2 warstwy lakieru, top coat SH.
Nie odpryskuje, świetnie się nim maluje, jest w sam raz do pracy. Chyba polubię się z tym kolorem na dłużej!

czwartek, 20 maja 2010

OPI Samoan Sand








Drugie podejście do cielistych paznokci,tym razem z OPI Samoan Sand z Shoft shades Collection 2005.Zazwyczaj nie darzę takich kolorów uwielbieniem ale ten jest na prawdę świetny.Mleczny,neutralny beż z domieszką brudnego różu i brązu-uważam,ze to must have,szczególnie dla miłośniczek dalikatnych kolorów na paznokciach.Ręce wyglądają świeżo i schludnie(zdjęcia w pełnie nie oddają niestety tego "świeżego",porcelanowego efektu) już po 1 warstwie,myślę też że to dobra propozycja do frenchu.Po 3 warstwach otrzymujemy półkryjącą powierzchnię,która po dodaniu matowego topa np. Matte Magic CG staje się pięknymi mannequin hands dla jasnych neutralnych karnacji.Nie jest to idealnie kolor mojej skóry,jest troszeczkę za jasny,ale to piękna wariacja na temat cielistych pazurków.Lakier nakłada się łatwo i bez smug,jest raczej rzadki.
Zdjęcia w świetle dziennym,3 warstwy bez topa oraz z Matte Magic.

poniedziałek, 17 maja 2010

Inglot 55








Lakier znaleziony w trakcie poszukiwania idealnego cielistego koloru do manikiuru tzw. Mannequin hands.Inglot 55 to delikatny,złotawy beżowy z odrobiną perły(bardzo delikatnej,typowej dla Inglotowskich prawie kremowych lakierów).Prawie zupełnie kryjący po 2 warstwach(tylu użyłam),podejrzewam że po 3 daje całkowite krycie.Po dodaniu top coata China Glaze Matte Magic idelanie zlewa się z moją skórą(zarówno lakier,jak i skóra jest w rzeczywistości nieco bardziej złotawa,średnio-jasna,Efekt najlepiej oddaje zdjęcie nr 1).Konsystencja ok,pędzelek średni jak to u Inglota.