Pokazywanie postów oznaczonych etykietą INGLOT. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą INGLOT. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 maja 2011

Inglot 969





Przysłane przez 82Inez

Zapraszam na prezentację Inglotowego miętusa z serii Pastel Collection.
Kolekcja ta zawiera 5 odcieni lakierów połączonych z 5 idealnie dopasowanymi cieniami do powiek.

Lakier ma klasyczny okrągły pędzelek. Konsystencja jest niezbyt gęsta, kremowa i przyjemna w aplikacji. 2 warstwy są konieczne do uzyskania pełnego krycia.
Samodzielnie emalia wysycha dosyć szybko. Dobrze współpracuje również z wysuszaczami- nie zapowietrza się pod ich wpływem.

Po 2 dniach (zdjęcia są robione w 2 dzień właśnie) na paznokciach nie ma żadnych ubytków.

Zdjęcia zrobione są w świetle dziennym.

środa, 6 kwietnia 2011

Inglot nr 969



Witam, wysyłam zdjęcia moich paznokci pomalowanych lakierem zapewne wszystkim dobrze znanym INGLOT o numerze 969.
Jest to kolor w kolorze pastelowym, jasno zielonym, często nazywany miętowym.
Na zdjęciu nałożony jest na niego utwardzacz Manhattan.
Zdjęcie robione bez flesza w świetle dziennym, i całkiem nieźle jest oddany prawdziwy kolor lakieru, choć na żywo widać lekki perłowy połysk, co jednak nie przeszkadza, a sprawia że lakier wydaję się być bardziej błyszczący.
Maluje się całkiem dobrze, u mnie wytrwał bez odprysków 4 dni.
Pozdrawiam

niedziela, 23 stycznia 2011

Inglot nr 82



Ilość warstw: trzy ( przy jednej - efekt marny, przy dwóch lepszy, ale
najlepszy przy trzech)

Lakier nie jst pokryty to coatem.

Zdjecie: światło dzienne. Kolor jak na zdjęciu.

Lakier rzadki,z czasem gęstnieje. Trzecia warstwa schnie okolo 10 minut.
Zaczyna odpryskiwać po około 3-4 dniach na dłoniach, na nogach daje rade
bez ścierania okolo 7 dni.

piątek, 7 stycznia 2011

Inglot nr 802



Ilość warstw: dwie ( mimo dwóch warstw lakier przebija.. i jeżeli dobrze się przyjrzymy widać białą część paznokcia..)

Lakier nie jest pokryty top-coatem.

Zdjęcie: światło dzienne. Kolor jak na zdjęciu.

Lakier raczej rzadki. Druga warstwa schnie około 5-10 minut. Zaczyna odpryskiwać po około 2-3 dniach na rękach, na nogach daje radę wytrzymać bez ścierania około 7 dni.

In this picure you see two coats, but unfortunately this isn't enough to get a full opacity - white ends of the nail are visible.
The polish is rather watery. The second coat need about 5-10 minutes to dry. Chips off after 2=3 days (of course on toes lasts longer, for about a week).
The picture was taken in sunlight.

sobota, 6 listopada 2010

INGLOT NR 924



Na zdjęciu 2 warstwy lakieru i bezbarwny top coat. Aplikacja jest łatwa, lakier ma dobrą konsystencję. Schnie ok. 25 min. Raczej nie odpryskuje, ale po 2-3 dniach zaczyna ścierać się na końcach. Zdjęcia bez lampy, każde zdjęcie wiernie oddaje kolor.

czwartek, 16 września 2010

Inglot 948



To jeden z moich ulubionych fioletów, pochodzi z zeszłorocznej kolekcji Inglota. Zdjęcia dość wiernie oddają kolor, jest to fioletowy w stronę niebieskiego, bez nuty czerwieni. Na żywo jest chyba tylko  intenstwniejszy, żywy, na pewno nie należy do stonowanych odcieni.Wydaje mi się, że trochę przypomina A Grape Fit OPI, ale nie jestem tego pewna, bo nigdy nie miałam go w rękach.
Aplikacja fajna, wystarczą dwie warstwy do pełnego krycia, nie robią się prześwity. Z trwałością jest całkiem dobrze, nosiłam go 3 dni bez top coat'a i nie odprysnął, nie porysował się ani nie wytarł na końcach (z tym, że nie robię wiele inwazyjnych rzeczy w domu ;) ). Jedyną wadą jest to, że trochę długo schnie - ale nie jest to jakoś strasznie długo, top coat powinien załatwić ten problem.

środa, 18 sierpnia 2010

Inglot nr 183









Witam,

przesyłam zdjęcia lakieru firmy INGLOT nr 183.

Jest to przepiękna czerwień, która przy jednej warstwie posiada malinowo-czerwony odcień. Przy dwóch jest to żywa czerwień, nie jaskrawa lecz intensywna. To mój ulubiony kolor spośród moich czerwieni :)

Na zdjęciach paznokcie pomalowane są jedną warstwą. Zdjęcia zrobione są w świetle dziennym, tylko trzecie jest z fleszem. Zdjęcia nie oddają w pełni przepięknego odcienia pazurków. Paznokcie pomalowane bez top coatu.

Lakier jak to INGLOT - pędzelek jak dla mnie ok, gęstość średnia, schnie
szybciutko (około 2 minut).

Jedynym minusem może być to że przy jednej warstwie widać delikatny prześwit paznokcia.

Pozdrawiam,
Buuum

niedziela, 15 sierpnia 2010

Inglot 961


Szary Inglot 961. Kolor przypomina mi roztopioną stal, nie jest kremowy tylko ma delikatne drobinki, które nie połyskują w cieniu ale są widoczne. Na zdjęciach w świetle słonecznym widać, że lakier ma wykończenie typu frost. Schnie szybko, nie smuży ale też nie tworzy idealnej gładkiej tafli. Bardzo go lubię jako lakier podkładowy do wzorków. Na ostatnim zdjęciu możecie zobaczyć 1 warstwę bez topcoata, na pozostałych 2 warstwy bez topa.


Jako bonus zmatowiony Essie MAY:

czwartek, 12 sierpnia 2010

Inglot nr 174









Aplikacja jest dosyć łatwa, chociaż przy pierwszych warstwach smuży. Słabo kryjący, więc nałożyłam 4 warstwy, bez top coatu. Ten lakier mam od roku i nic się z nim nie dzieje. Schnie ok. 15-20 min. Przez 2-3 dni jest idealny, potem zaczyna odpryskiwać. Zdjęcia bez lampy, każde zdjęcie wiernie oddaje kolor.

Pozdrawiam,
Frezja

czwartek, 5 sierpnia 2010

Inglot 21



Kilka dni temu kupiłam mój drugi lakier Inglot - pomidorową czerwień nr. 21.Myślałam, że będzie trochę bardziej pomarańczowa, ale i tak mi się podoba. Przeszkadza mi tylko to, że pomimo 3 warstw nadal widze końcówki paznokci :/ Przyjemnie się go nakłada, ale mógłby być minimalnie gęstszy. Zdjęcia robiłam po południu, najlepiej kolor pokazuje drugie zdjęcie.

wtorek, 27 lipca 2010

Inglot Matte #727


Matowy Inglot numer 727. Winna czerwień bez różowych tonów za to z lekką domieszką brązu. Maty Inglota jakie są większość z nas wie - z nazwy matowe, w praktyce to takie pół-maty z satynowym połyskiem. Pełnego połysku nabiera na drugi dzień po malowaniu. Aplikacja przyjemna, schnięcie błyskawiczne. Na zdjęciach dwie warstwy jednak trzecia by nie zaszkodziła.


sobota, 24 lipca 2010

Inglot nr 842

ZDJĘCIA NADESŁANE PRZEZ MAGDĘ.





Po raz pierwszy przesyłam zdjęcia do bloga :) nie wiem czy są dość dobre ale bardzo chciałam pokazać ten lakier - szczególnie polecam go dla poszukujących koloru do manicure typu manekin hands.
Lakier to Inglot 842, dwie warstwy i zwykły top. Zdjęcia z lampą- najlepiej kolor widać na fotce gdzie ręka leży tak płaskato :)



Lakier jak to Inglot, dobrze się maluje, schnie w normie, pędzelek dla mnie OK. Kolorek jest teraz dla mnie idealny ale jak opalenizna mi zblednie to pewnie będzie wyglądać dziwnie. Stwierdzam też że lakiery tego typu bardziej podobają mi się na rękach, na stopach nie zbyt fajnie to wygląda.



Ja inglota polecam :)

Inglot nr 869




ZDJĘCIA NADESŁANE PRZEZ: GBGBORECKA.

Inglot 869 to lakier koloru lodów malinowych. Nakłada się bomba, co ułatwia mu gęsta konsystencja. Zdjęcia robione przy oknie w słoneczne południe dnia 2 po nałożeniu. Pod lakier nałożyłam Grow Max Inglota, a na lakier wysuszacz Inglota.





Lakier po 3 dniach lekko ściera się przy końcówkach. najbardziej odzwierciedla lakier zdjęcie 1. Ogólnie jest to mój ulubiony lakier i z koloru i gęstości.

poniedziałek, 28 czerwca 2010

Inglot 721


Jest to lakier z początków mojej przygody z lakierami. Zafascynowana OPIkami, essiakami itd., odstawiłam go w najdalszy kąt szuflady lakierowej i wyjęłam dopiero teraz, na potrzeby 'słoczowania' ;)

Wydawało mi się, że skoro jest pastelowy, to aplikacja musi być tragiczna. Tymczasem, pierwsza warstwa może i nie daje ładnego krycia, ale nic nie smuży itd.

Kolor to według mnie typowy banan- na zdjęciu wyszedł mi trochę rozbielony, w rzeczywistości jest delikatnie intensywniejszy (ale różnica jest naprawdę minimalna).

Trwałość u mnie kiepska, ale mnie lakiery raczej kiepsko się trzymają ;) Nie zauważyłam, żeby odbarwiał mi płytkę.

Dwie warstwy, światło dzienne.

piątek, 21 maja 2010

Inglot nr 696 lub 969



Zdjęcie przesłane przez Sylwię.

Chciałam się z Wami podzielić moim nowym nabytkiem
Inglot 696 bądź 969 (w zależności jak się popatrzy na zakrętkę :D )
Jest to nowa seria prawdopodobnie od ok. 2 tygodni w sprzedaży, cena 18zł.
Zdjęcie pierwsze z lampą, drugie bez w świetle dziennym (zachmurzenie, bo niestety cały czas pada :( ).
Kolor na zdjęciu troszeczkę jest nieadekwatny do rzeczywistości ponieważ w realu są troszkę bardziej wpadające w zieleń, bardziej ciemniejsze ale zapewniam że są naprawdę śliczne.
Pomalowane dwie warstwy, pierwsza zupełnie się nie nadaje (same smugi) ale za to druga i jednocześnie
ostatnia w zupełności wystarcza aby idealnie pokryć. Moim zdaniem lakier super się rozprowadza no i ja jestem zadowolona z pędzelka. Na zdjęciu paznokcie mam pomalowane od piątku wieczorema wiec 4 dni wiec według mnie lakier trzyma idealnie, być może zmyję go dzisiaj ale bardziej ze znudzenia niż z konieczności. Ja używam jeszcze jako 3 warstwę utwardzacz z Inglota z serii O2M wiec może dlatego tak długo mi się trzyma (ręce eksploatuje jak normalna kobita, mycie naczyń, pranie, sprzątanie itp.)
W każdym razie ja jestem bardzo zadowolona z tej marki, być może nie wiem co tracę bo niestety przyznam się nie mam żadnego lakieru z OPI ;( wiec nie mam z czym porównać ale mam nadzieje, że to się wkrótce zmieni.

poniedziałek, 17 maja 2010

Inglot 55








Lakier znaleziony w trakcie poszukiwania idealnego cielistego koloru do manikiuru tzw. Mannequin hands.Inglot 55 to delikatny,złotawy beżowy z odrobiną perły(bardzo delikatnej,typowej dla Inglotowskich prawie kremowych lakierów).Prawie zupełnie kryjący po 2 warstwach(tylu użyłam),podejrzewam że po 3 daje całkowite krycie.Po dodaniu top coata China Glaze Matte Magic idelanie zlewa się z moją skórą(zarówno lakier,jak i skóra jest w rzeczywistości nieco bardziej złotawa,średnio-jasna,Efekt najlepiej oddaje zdjęcie nr 1).Konsystencja ok,pędzelek średni jak to u Inglota.













poniedziałek, 3 maja 2010

INGLOT 943

Świetny żółty kolorek - nie jest ani zbyt wyblakły (pastelowy;)) ani za mocny. Jest czymś pomiędzy. Nakłada się w miarę ok, potrzeba 2 warstw do dobrego krycia, ale mogą się robić smugi. Jest kremowy, nie wysycha na mat. 


poniedziałek, 5 kwietnia 2010

INGLOT - Nr 152

Zdaje się, że jest to lakier z podstawowej kolekcji. Nie jestem pewna bo go dostałam od mojej siostry :**
Jest naprawdę uroczy - pastelowy zimny błękit z perłowym połyskiem. Niestety ale nie nakłada się super, nieco smuży i żeby pokrył super potrzebowałam 3 warstw, a i tak przy skórkach są gdzieniegdzie prześwity. Nie kryje też w 100% moich białych końcówek, ale na lato jest wręcz idealny!


3 warstwy, światło słoneczne:


niedziela, 24 stycznia 2010

Porównania - ciemne wiśnie +

Postanowiłam porównać Can-Can'a do innych nieco zbliżonych kolorków i do Merry Midnight - żeby sprawdzić zawartość fioletu w CanCan. Ku memu zdziwieniu okazało się, że INGLOT Nr 116 jest niemal identyczny do Can Can, różnica jest tylko taka, że w porównaniu do Can Can, 116 bardzie wpada w brąz, przez co Can Can wydaje się być bardziej intensywny. Ogólnie nie nazwała bym CanCana bordo, a już na pewno nie fioletem. Dla mnie jest to intensywna wiśnia ze srebrnymi drobinkami.

po 1 warstwie, światło słoneczne:




po 2 warstwy, światło słoneczne:




sobota, 9 stycznia 2010

INGLOT 710

Inglot 710 to granat z serii matów . Lakier koloru czysto granatowego, bez drobinek,matowy,szybkoschnący.Jak widać na pierwszym zdjęciu,jedna warstwa nie wystarczy by pokryć idealnie płytkę paznokcia,gdyż jest przezroczysty.Lakier na moich paznokciach utrzymuje się 3-4dni.Ma krótki pędzelek, do którego nie mogę się przyzwyczaić.Dobrze rozprowadza się na płytce. Pojemność 16ml.