Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brzoskwiniowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brzoskwiniowe. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 marca 2011

Essence nr 03 Heart Chakra



Kolor z dość starej kolekcji Into The Wild. Jednakże dawno nic nie wklejałam i nazbierało się trochę swatchy.
To jasna delikatna pastelowa brzoskwinia z odrobiną różu. Nakłada się bardzo fajnie i nie ma typowych problemów jak przy nakładaniu pasteli.
Na zdjęciu dwie warstwy bez bazy i top coata. Przepraszam za skórki.

środa, 16 marca 2011

Essie Van'd go





Essie Van'd go to przepiękny pastelowy koral będący mieszanką różu i brzoskwini.
Na prawdę piękny odcień,nie muszę chyba mówić że mam do takich słabość :).Pierwsze zdjęcie idealnie oddaje kolor.
Rzadka konsystencja i cienki pędzelek sprawia,że aplikacja jest na prawdę trudna ale efekt wynagradza wysiłki.
Na zdjęciu 2 warstwy + lakier nawierzchniowy.

piątek, 25 lutego 2011

Orly - Gilded Coral

Gilded Coral - I don't have anything like this one. It is very unicque, warm light peach with tons of goldem shimmer. Here are 3 coats. From the Precious Collection 2011.


Gilded Coral - Nie mam lakieru podobnego do niego. Jest jedyny w swoim rodzaju, ciepła jasna brzoskwinia z mnóstwem złotego shimmerka. Tu są 3 warstwy. Lakier pochodzi z kolekcji Precious 2011.
 

 

sobota, 16 października 2010

Heart Chakra, Essence

Lakier z kolekcji Into the Wild.
Ciężko opisać ten kolor,  taki łososiowy róż, lekko brzoskwiniowy. Niestety lakier kiepsko kryje i musiałam użyć 3 warstw, a i to nie dało w pełni kryjącego efektu. W dodatku moje warstwy nie były super-cienkie i na drugi dzień zaczęły odchodzić całymi płatami (ale nie użyłam top coatu, to pewnie dlatego). Plusem jest to, że mimo tylu warst lakier się nie odgniótł w nocy (malowałam wieczorem).
Mimo to lubię ten lakier, bo jestem fanką takich kolorów i miło się go nosiło ten jeden dzień. Cała kolekcja podoba mi się bardzo w buteleczkach, a na paznokciach jednak traci.

środa, 29 września 2010

Revlon-Peach Petal

Revlon-Peach Petal

Sliczny pastelowy, brzoskwiniowy kolorem z domieszka delikatnego rozu. Bardzo podobny do Essie-Van d'go, tyle ze Essie ma w sobie wiecej rozu. Naklada sie go dosc ciezko, ma tendencje do robienia smug, ale przy pastelach to raczej normalne. Na zdjeciach trzy warstwy.



środa, 8 września 2010

Catrice I Scream Peach!

Prześliczna i bardzo dziewczęca brzoskwinka :D Z tym kolorem na paznokciach czułam się jak nastolatka :D
Bardzo lubię lakiery Catrice - świetnie się rozprowadzają, świetnie kryją, są dość trwałe - z tym nie było inaczej. Na zdjęciach dwie warstwy.



wtorek, 7 września 2010

What do u think? Essence


What do U think? nr 22 Essence to brzoskwiniowo-koralowy lakier z shimmerem...jednak shimmer widoczny jest tylko w butelce, na paznokciach być może widać go w słońcu, niestety u mnie słońca dziś nie ma i nie mogę tego zweryfikować...chociaż wątpię, żeby ten shimmer było widać, skoro wygląda jak typowy krem nawet przy dobrym świetle.
Kolor jest śliczny, w rzeczywistości trochę żywszy, to taki odcień pomiędzy różem a pomarańczem, intensywny koral...naprawdę ciężko go uchwycić ale wydaje mi się, że wyglądałby ładnie na każdych dłoniach.
Aplikacja całkiem przyjemna, choć mi potrzebne byly 3 warstwy, być może dlatego, że nie użyłam bazy.

poniedziałek, 6 września 2010

Revlon 998 Nude Chic












Kolejny przepiękny kolor od Revlona.Na prawdę jestem pod wrażeniem,Nude Chic to kolor w klimacie nude ale absolutnie nie jest to zwykłe i nudnawe trochę Mannequin Hands.To pastelowa i zgrabna mieszanka brzoskwini,różu i karmelowego beżu.Świeży i elegancki efekt,którego niestety nie udało się w 100% uchwycić na zdjęciach.Porównując trzy tego typu kolory,jakie mam pod ręką Tickle My France-y jest zimno-ziemisto-szary,Barefoot in Barcelona jest kawą z mlekiem a Nude Chic to ciepła brzoskwinia z domieszkami.Jak dla mnie ostatni kolor wygrywa to porównanie :).
Aplikacja super,nie smuży,szybko schnie.Na zdjęciu 2 warstwy bez topa.

czwartek, 19 sierpnia 2010

China Glaze Atelier Tulle

Sama nie wiem, jak opisać ten kolor. Był już pokazywany na blogu, jednak na autorce tamtych zdjęć wyglądał zupełnie inaczej niż na mnie. Na mnie to koralowa czerwień z brzoskwiniowymi tonami. Z lizakową, słodką czerwienią nie ma nic wspólnego. Aplikacja jest jak marzenie - lakier rozprowadza się idealnie, zero smug, prześwitów itp.Dwie warstwy plus warstwa Seche :))
Mój egzemplarz Atelier Tulle pochodzi z setu mini lakierów całej kolekcji imMATERIAL GURL. Kolekcja ta zawiera cudne kremy, swatche wszystkich 6 kolorów postaram się wrzucić na bloga ;)



sobota, 14 sierpnia 2010

Revlon 029 Peach Petal


Kolor z letniej kolekcji Revlona,przywieziony jako wakacyjny souvenir :).Bardzo ładny pastelowy brzoskwiniowy odcień z domieszką pudrowego różu.Długo szukałam takiego właśnie brzoskwiniowego odcienia a CG Peachy Keen okazał się być pastelowym pomarańczem.Revlon natomiast to taki prawdziwy brzoskwiniowy,nie pomarańczowy kolor.Delikatny,ale wyróżniajacy się-nie przypomina lakierów do frenchu.Aplikacja nie należy do najłatwiejszych,jak to zazwyczaj w przypadku pasteli ale 2 warstwy świetnie kryją(trzeba nakładać starannie aby uniknąć smug).Pędzelek wygodny a lakier szybko schnie.Zdjęcie z 2 warstwami i bez topa, niestety nie oddaje w pełni koloru(w rzeczywistości nie ma w tym kolorze ani odrobiny beżu)
Fankom błyszczyków polecam mazidło o tym samy kolorze i nazwie-bardzo fajny duet :)

niedziela, 8 sierpnia 2010

Bell Fashion Colour nr 327


(zdjęcie z lampą)





Bell 327- ciepły, lekko brzoskwiniowy róż z mnóstwem złotego pyłku. Konsystencja i aplikacja bez zarzutu, pędzelki fashionowe odpowiadają mi z pewnością bardziej niż glamwearowe. Dosyć mało napigmentowany- na zdjęciach są dwie warstwy i widać końcówki, potem nałożyłam trzecią i coś tam nadal prześwituje. Taki letni, radosny, nieskomplikowany kolorek- oranżadka. Bardzo dużo zyskuje w pełnym słońcu. Czego więcej można wymagać od różowego lakieru ze złotym pyłkiem ;) Ja jednak liczyłam na coś więcej, no i do truskawkowego pola chyba mu daleko. Zdjęcia w świetle dziennym i z lampą (zdjęcie nr 1).

Wibo Lovely Crystal Strength nr 150





Lovely Crystal Strength numer nieznany ;) (od Aggie: już znany - 150)

Lakier koloru rozbielonej brzoskwinki,jak dla mnie mógłby być bardziej pastelowy, ale popracuję nad tym :) Super prezentuje się na opalonych dłoniach, drugie zdjęcie bardziej oddaje kolor. To już mój drugi lakier z tej serii i jestem dość zadowolona,dobrze się rozprowadzają i szybko schną, co jest dużym plusem.

Pierwsza warstwa zostawia smugi, ale druga już ładnie pokrywa, z tym, że ten kolor na drugi dzień zaczął mi złazić płatami. Z tym pierwszym nie miałam takich problemów, chociaż trwałość pozostawia wiele do życzenia, no ale jak za cenę niecałych 6zł jest całkiem ok :)

czwartek, 22 lipca 2010

Color Club Hot Couture

Kolor z kolekcji Pardon my french.Glitter z dość dużymi kilkukolorowymi drobinami zatopionymi w lekko różowo-brzoskwiniowej bazie.Właściwie transparentny,ale wzmacnia "różowość" lakierów,na które zostanie nałożony.Brokatu jest sporo i przy nakładaniu na inny odcień już przy jednej warstwie wygląda ładnie.Na zdjęciu 2 warstwy na gołych paznokciach.Aplikacja przyjemna,schnie szybko.

środa, 21 lipca 2010

Essie Cantaloupe


Cantalopupe był na mojej essiakowej wis liście już od jakiegoś czasu. Niedawno dostałam od znajomej kilka sztuk starszych Essie do potestowania, był wśród nich także i Cantaloupe :) Nie muszę chyba pisać, że byłam wręcz wniebowzięta, gdy zobaczyłam koszyczek z darami ;)

Mój egzemplarz Cantaloupe jest już wiekowy, widać to nawet po konsystencji - lakier jest gęsty, ciężko się go nakłada, mimo gęstości potrzeba trzech warstw do pełnego krycia. Ale efekt jest bardzo zadowalający ;)

Kolor Cantaloupe to delikatnie pomarańczowa brzoskwinia. Lakier jest bardzo dziewczęcy i radosny, i delikatny. Bardzo pasuje do zwiewnej letniej sukienki i sandałków.


środa, 14 lipca 2010

Bell Fashion Colour #322



Kurczę, bardzo nie lubię, gdy lakiery zamiast nazwy mają numerek -.-'

FC #322 to urocza brzoskwinka. Nie róż, nie pomarańcz - typowa brzoskwinia. Kolor dość niespotykany, bo na rynku są brzoskwinie albo zbyt różowe albo zbyt pomarańczowe; nie ma takich akurat. Fajnie, że Bell się postarał :D

Aplikacja bywa problematyczna - pędzelek nabiera za dużo lakieru, który jest dośc gęsty i trzeba wyczuć i nabrać odpowiednią jego ilość - zbyt mało na pędzelku nie pokryje nam paznokcia a zbyt dużo nieestetycznie zbierze się przy brzegach. Do tego lakier szybko zasycha, nawet na pędzelku.

Krycie jest dość dobre, przy odpowiednich staraniach można manicure skończyć po pierwszej warstwie, jednak dwie wyglądają lepiej.

Przepraszam za suche skórki na zdjęciach, zamiast Seche użyłam jakiegoś wysuszacza w oliwce i mi paskudztwo masakrycznie wysuszyło wszystko dookoła paznokci -.-'

wtorek, 13 lipca 2010

Porównanie - Orly Pixy Stix i Bell Fashion Colour #322



Na forum Antii zauważyła, że Bell #322 (z najnowszej kolekcji) jest podobny do Pixy Stix. Mnie także się tak na pierwszy rzut oka wydawało. Jednak już w porównaniu buteleczkowym wyszły dość wyraźne różnice.

Bell to typowa brzoskwinka - kolor jest śliczny i uroczy. Pixy przy lakierze Bell wpada w róż (na zdjęciu wyszedł jak Party in My Cabana, a w rzeczywistości na mnie on wcale nie jest różowy!). Moje zdjęcia dobrze oddają różnice między tymi kolorami. Nie są one podobne do siebie pod żadnym względem ;)