Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essence - Into the Wild. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essence - Into the Wild. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 marca 2011

Essence nr 02 Zulu



Zulu już po jednej warstwie świetnie kryje i błyskawiczni wysycha. Najczęściej używam go, gdy się bardzo spieszę, więc jest to mani ekspresowy. To pewnie wynika z tego że ma formułę matową, jednak ten mat jest bardziej satynowy i po jednym, dwóch dniach nabiera połysku. W buteleczce Zulu to kawa z mlekiem z dodatkiem szarości, jednak u mnie na paznokciach zdecydowanie wybija szary kolor.
Na zdjęciach dwie warstwy ale położony jedną, mocno się nie różni. Tutaj również przepraszam za skórki ale miałam wtedy masakrycznie wysuszone dłonie i próbowałam doprowadzić je do porządku.
Zulu i Chakrę dostałam niespodziewanie od bliskiej koleżanki Nati4 za co jeszcze raz oficjalnie dziękuję :D

Essence nr 03 Heart Chakra



Kolor z dość starej kolekcji Into The Wild. Jednakże dawno nic nie wklejałam i nazbierało się trochę swatchy.
To jasna delikatna pastelowa brzoskwinia z odrobiną różu. Nakłada się bardzo fajnie i nie ma typowych problemów jak przy nakładaniu pasteli.
Na zdjęciu dwie warstwy bez bazy i top coata. Przepraszam za skórki.

sobota, 16 października 2010

Heart Chakra, Essence

Lakier z kolekcji Into the Wild.
Ciężko opisać ten kolor,  taki łososiowy róż, lekko brzoskwiniowy. Niestety lakier kiepsko kryje i musiałam użyć 3 warstw, a i to nie dało w pełni kryjącego efektu. W dodatku moje warstwy nie były super-cienkie i na drugi dzień zaczęły odchodzić całymi płatami (ale nie użyłam top coatu, to pewnie dlatego). Plusem jest to, że mimo tylu warst lakier się nie odgniótł w nocy (malowałam wieczorem).
Mimo to lubię ten lakier, bo jestem fanką takich kolorów i miło się go nosiło ten jeden dzień. Cała kolekcja podoba mi się bardzo w buteleczkach, a na paznokciach jednak traci.

sobota, 11 września 2010

Essence - Desert Fox

Ciepły brąz z szarymi podtonami, wydaje mi się, że jest podobny do Over the Taupe OPI. Bardzo kryjący, jedna warstwa jest wystarczająca, na zdjęciach dwie.





Essence - Heart Chakra

Kolejny lakier z Into the Wild. Róż z delikatnymi koralowymi tonami, na paznokciach znacznie mniej intensywny niż w buteleczce. Kryje słabo, nałożony to delikatna brzoskwinka. Na zdjęciach dwie warstwy.



Essence - Bongo Drums

Lakier z kolekcji Into the Wild, przejrzysty mleczny kolor, nie ma sinych ani żółtych tonów. Daje bardzo przyjemny, świeży i delikatny efekt. Na zdjęciach trzy warstwy, nie zostawia smug.





piątek, 6 sierpnia 2010

Essence Zulu


Lakier z edycji limitowanej Into the Wild, który mam dzięki uprzejmości Kasi :D Po obejrzeniu zdjęć w sieci byłam przekonana, że to taki szaraczek z lawendową nutką. Na mnie jednak jest to beż z szarymi tonami. Śliczny :D Na pierwszy rzut oka wydawał mi się być podobnym do Playa del Platinum, jednak to są dwa zupełnie różne kolory. Playa jest zdecydowanie jaśniejsza i mniej beżowa.

Co jest najlepsze - ten lakier jest matowy :D Nie jest to może pełny, 100% mat ale semi-mat na pewno. U mnie na zdjęciach jest zulu z warstwą Seche, ale bez top coata lakier ma śliczny satynowy połysk (zdjęcia lakieru bez bazy i topa postaram się wrzucić jutro :)). Szkoda, że tej limitki nie było w naszych Naturach, naprawdę wielka szkoda.

Lakier jest spokojny i niezobowiązujący jednak zwraca uwagę. Z moją ciotką (lakieroholiczką od lat - pamiętam jak, jeszcze jako dziecko, grzebałam w jej tajnym lakierowym pudełku i zachwycałam się wszystkimi buteleczkami :D) ohałyśmy i ahałyśmy nad moimi paznokciami.
Trochę krzywo mi się pomalowało Seche, proszę nie zwracać na to uwagi ;)